Strona główna Aktualności Jeśli szukasz dowodów na niebo i piekło, to może to być to

Jeśli szukasz dowodów na niebo i piekło, to może to być to

19
0

Wewnętrzna dekapitacja.’ Tak przerażającym terminem posłużyli się lekarze po wypadku.

Sześcioletni Alex leżał nieruchomo na drodze w stanie Ohio, z czaszką oddzieloną od kręgosłupa. Przybył koroner. Szanse na przeżycie wydawały się niewielkie.

Jednak chłopiec przeżył, budząc się ze swojej śpiączki z fantastyczną opowieścią. Przemierzył tunel, spotkał aniołów, rozmawiał z Jezusem i dostrzegł niepokojącą postać, którą uznał za Szatana.

Historia stała się bestsellerem, spisanym przez ojca Alexa. Ale lata później chłopiec się wycofał. Nie umarł. Nie odwiedził nieba.

Fabrykacje takie jak ta podsycają nasze sceptycyzm. Jeśli niektóre doświadczenia bliskie śmierci (NDEs) okazują się fałszywe, czy reszta też się rozpadnie?

Lekarze i neurobiolodzy często pierwszy skiną głową. Nawet dla pozornie autentycznych wizji bliskiej śmierci, tłumaczą je jako niedotlenienie, reakcje na leki, sny czy halucynacje.

Dziwne światła i doznania, argumentują – czasem na podstawie danych empirycznych w czołowych czasopismach medycznych – ujawniają to, co dzieje się, gdy mózg zaczyna umierać.

Sprawa zamknięta. Jednak przypadków ciągle przybywa, a niektóre nie pasują do nauki.