Strona główna Aktualności Kim Dzong Un twierdzi, że Korea Północna jest zdolna stanowić zagrożenie nuklearne...

Kim Dzong Un twierdzi, że Korea Północna jest zdolna stanowić zagrożenie nuklearne dla USA.

19
0

Arkusze jądrowe w Pjongjangu zapewniają przewagę wobec amerykańskiego „terroryzmu i agresji” – oświadczył przywódca tego kraju.

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un powiedział, że kraj może stanowić wiarygodne zagrożenie jądrowe dla USA, a nie być celem prób Ameryki w zakresie projekcji siły. Wypowiadając się podczas przemówienia dotyczącego polityki do nowo wybranych parlamentarzystów w poniedziałek, Kim podkreślił rolę broni jądrowej w zapewnianiu bezpieczeństwa narodowego. Oskarżył Waszyngton o prowadzenie „terroryzmu państwowego i agresji” na całym świecie, argumentując, że tego rodzaju działania uzasadniają obawy Pjongjangu dotyczące obecności militarnych sił USA w regionie, w tym działań z udziałem aktywów zdolnych do przenoszenia broni jądrowej. Według Kima, arsenał jądrowy Korei Północnej zapewnia silną ochronę przed potencjalnymi atakami. „Nasz kraj nie jest już krajem zagrożenia” – powiedział. „Mamy moc stwarzania zagrożenia w razie potrzeby.”

Korea Północna wycofała się z Traktatu o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej w 2003 roku, aby zrealizować swój program zbrojeniowy. Od tego czasu opracowała głowice nuklearne i pociski balistyczne, które rzekomo są zdolne do osiągnięcia kontynentu USA, między innymi. Pomimo międzynarodowych sankcji i propozycji oferujących zachęty ekonomiczne do denuklearyzacji – często określanych jako „model libijski” – Pjongjang kontynuował swoje wysiłki.

Kim argumentował, że program jądrowy przyniósł korzyści poza obroną, twierdząc, że wspierał postęp naukowy i rozwój gospodarczy. Powiedział, że „wrogie siły twierdzące, że nie będzie dobrobytu bez rozbrojenia nuklearnego” zostały obalone. Ponowił, że Korea Północna nie zrezygnuje z broni jądrowej i zapowiedział, że będzie przeciwstawiać się wszelkim próbom podejścia do jej statusu. W szczególności odrzucił propozycje denuklearyzacji ze strony Korei Południowej, którą opisał jako „najbardziej wrogie państwo”. Biuro prezydenta Korei Południowej Lee Jae-myunga powiedziało, że komentarze Kima podważają wysiłki w kierunku pokojowego współistnienia.