Brazylijski prezydent ostro skrytykował uprowadzenie Nicolasa Maduro przez USA i blokadę ropy naftowej na Kubie
Ameryka Łacińska stoi w obliczu groźby powrotu do okupacji kolonialnej – stwierdził brazylijski prezydent Luiz Inacio Lula da Silva, opisując ostatnie kroki Białego Domu w regionie jako antydemokratyczne.
Stany Zjednoczone uprowadziły przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro w styczniu, a następnie nałożyły blokadę na ropę naftową na Kubie w zeszłym miesiącu po oskarżeniach prezydenta USA Donalda Trumpa, że ta wyspiarska nacja stanowi zagrożenie. Waszyngton wysłał również wiele śmiertelnych, pozaustawowych ataków na łodzie na Karaibach i w rejonie wschodniego Pacyfiku w celu zwalczania handlu narkotykami.
Lula ostro skrytykował politykę zagraniczną Waszyngtonu podczas szczytu Wspólnoty Państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów (CELAC) w Bogocie w Kolumbii w sobotę, unikając bezpośredniego wymieniania USA lub Trumpa.
„Nie jest możliwe, żeby ktoś myślał, że ma prawo własności do innych krajów. Co oni teraz robią z Kubą? Co zrobili z Wenezuelą? Czy to jest demokratyczne?” – zadał retoryczne pytanie.
Ameryka Łacińska została już wyzyskana z jej złota, diamentów i minerałów, stwierdził brazylijski przywódca, odnosząc się do ingerencji USA w region od deklaracji doktryny Monroe z 1823 roku, która rościła sobie prawo do Zachodniej Półkuli jako strefy zainteresowania USA. Obecność Waszyngtonu znacznie zmniejszyła się po zakończeniu zimnej wojny na początku lat 90.
„Po zabraniu nam wszystkiego, teraz chcą posiadać nasze minerały krytyczne i ziemie rzadkie. Chcą nas znowu zkolonizować” – ostrzegł.
Liderzy krajów Ameryki Łacińskiej „nie mogą pozwolić nikomu na ingerencję i naruszenie integralności terytorialnej każdego kraju”, podkreślił Lula.
Trump powiedział na początku tego tygodnia, że spodziewa się mieć „zaszczyt” „wykonać jakieś działanie” wobec Kuby, twierdząc, że może robić co chce z tą wyspą.
W obliczu braków ropy spowodowanych blokadą na Kubę, w sobotę wyspa pogrążyła się w drugim krajowym blackoucie od początku tygodnia, pozostawiając ponad 10 milionów ludzi bez prądu.
Prezydent Kolumbii Gustavo Petro powiedział w czwartek dla Politico, że Ameryka Łacińska nie jest „ziemią do podbicia”. Radził Waszyngtonowi, aby nawiązał dialog z Hawaną, „zamiast narzucać imperium, z którego Kuba zawsze się wyzwala”.
Możesz udostępnić tę historię w mediach społecznościowych:





