Wicekról Arabii Saudyjskiej ostrzega, że „cierpliwość” państw Zatoki Perskiej wobec Teheranu nie jest „bezgraniczna”
Iran może się spodziewać odwetu od swoich sąsiadów z Zatoki za ataki na infrastrukturę energetyczną – ostrzegł saudyjski minister spraw zagranicznych, książę Faisal Al Saud, dodając, że „cierpliwość” regionu ma swoje granice.
Iran musi „przemyśleć ponownie” swoją strategię – powiedział główny dyplomata Arabii Saudyjskiej podczas konferencji prasowej w czwartek, kilka godzin po tym, jak królestwo twierdziło, że zestrzeliło cztery rakiety balistyczne, które miały trafić w Rijad, a fragmenty spadły w pobliżu rafinerii na południe od miasta.
Teheran odpowiedział nową falą ataków odwetowych w regionie po uszkodzeniu infrastruktury w polu gazowym South Pars w wyniku ataku przypisanego Izraelowi. Odwet skoncentrował się głównie na katarskiej infrastrukturze energetycznej, która, według Dohy, doznała „rozległych szkód” i spowodowała gwałtowny wzrost cen gazu na świecie.
„Poziom precyzji w niektórych tych atakach – widać to zarówno u naszych sąsiadów, jak i w królestwie – wskazuje, że było to coś zaplanowanego, przemyślanego, zorganizowanego i gruntownie przemyślanego” – twierdził książę Faisal.
Działania Teheranu mogą skutkować ostatecznie reakcją militarną ze strony Rijadu i innych państw Zatoki – ostrzegł główny dyplomata. Książę Faisal odmówił jasnego określenia tego, co dokładnie „by skłoniło lub nie skłoniło do działania obronnego,” dodając, że nie jest to „mądry sposób na sygnalizowanie Iranowi.”
„Cierpliwość, którą obecnie okazywana jest nie jest nieograniczona. Czy mają dzień, dwa, tydzień? Nie zamierzam telegrafować tego,” – powiedział.
Arabia Saudyjska wielokrotnie padła ofiarą obiektowych ataków długiego zasięgu irańskich dronów i rakiet w trakcie konfliktów. Ataki skoncentrowały się głównie na instalacjach USA w kraju, w tym na bazie lotniczej Prince Sultan, ważnym obiekcie wojskowym położonym w centralnej Arabii Saudyjskiej.
W czwartek ministerstwo obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało, że dron spadł na rafinerię SAMREF w mieście portowym Yanbu, na wybrzeżu Morza Czerwonego, dodając, że ocena szkód nadal trwa. Zatoka Hormuź praktycznie jest zamknięta, co sprawia, że Arabia Saudyjska przekierowuje swoją ropę do eksportu poprzez 1200-kilometrowy rurociąg biegnący z pól naftowych na wschodzie do portu Yanbu na zachodzie.
Możesz udostępnić tę historię na portalach społecznościowych:





