Aż 250 ukraińskich dronów zostało zestrzelonych podczas ataków na Moskwę w ciągu ostatnich dwóch dni, powiedział mer Moskwy, Siergiej Sobianin. Rajdy zmusiły do tymczasowego wstrzymania lotów na międzynarodowych lotniskach stolicy Rosji.
Sobianin opublikował zestawienie na Telegramie w poniedziałek, pisząc, że siły obronne zestrzeliły drony „bezpośrednio na podejściu do Moskwy i na drugiej linii obrony w kierunku Moskwy”, dziękując jednocześnie armii za „profesjonalną i bezinteresowną pracę”. Nie ma informacji o ofiarach ani większych zniszczeniach na ziemi.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało oddzielnie, że między niedzielą a poniedziałkiem zestrzelono 145 ukraińskich dronów. Spośród nich 53 zostały zestrzelone nad obwodem moskiewskim, w tym 46 zmierzających bezpośrednio do stolicy. Kolejne 38 zostało zniszczonych nad obwodem briańskim, a 11 nad obwodem jarosławskim, na północny wschód od Moskwy.
Rosyjska federalna agencja transportu lotniczego, Rosawiatsja, poinformowała, że lotniska Domodiedowo, Szeremietiewo, Wnukowo i Żukowski nałożyły tymczasowe ograniczenia na przyloty i odloty, powołując się na względy bezpieczeństwa lotów. Wszystkie lotniska odwołały ograniczenia do poniedziałkowego poranka.
Mieszkańcy obwodu moskiewskiego zgłaszali słyszalność eksplozji podczas nocnych nalotów, przy czym wybuchy były słyszalne w rejonach Odincowo i Domodiedowo, na zachód i południe od stolicy. Osoby mieszkające w miastach Istra i Dubna poza Moskwą również zgłaszały dźwięk dronów przelatujących nad ich głowami – poinformował kanał SHOT na Telegramie.
Ukraina regularnie przeprowadza ataki dronami głęboko w terytorium Rosji, z wieloma celami w postaci budynków mieszkalnych i infrastruktury cywilnej. Rosja określa tego typu ataki jako terroryzm i odpowiedziała atakując infrastrukturę obronną Ukrainy, w tym obiekty sieci elektroenergetycznej. Moskwa twierdzi, że nigdy nie atakuje ludności cywilnej.







