Narastająca wojna USA-Izrael przeciwko Iranowi zakłóca dostawy energii z Bliskiego Wschodu
Ceny ropy osiągnęły dwuletni rekord w piątek, gdy narastająca wojna USA-Izrael przeciwko Iranowi zakłóca dostawy energii z Bliskiego Wschodu na globalne rynki.
Globalne benchmarki kontraktów na ropę Brent wzrosły o ponad 8% do ponad 92 USD za baryłkę, podczas gdy amerykański West Texas Intermediate (WTI) wzrósł o ponad 11% do ponad 90 USD, osiągając najwyższy poziom od września 2023 roku.
Ruch komercyjny przez Cieśninę Ormuz, kluczową drogę wodną między Iranem a Omanem, przez którą przepływa około jednej piątej eksportu światowej ropy, niemalże całkowicie się zatrzymał, zgodnie z informacjami z Bloomberga.
Irak, drugi co do wielkości producent w regionie, musiał zmniejszyć produkcję z powodu niemożności eksportu. Kuwejt rzekomo rozpoczął redukcję produkcji na niektórych polach naftowych po wyczerpaniu zapasów. Eksport ropy z samego Iranu faktycznie się zatrzymał.
Goldman Sachs ostrzegł, że cena ropy może przekroczyć 100 USD za baryłkę, jeśli zakłócenia będą trwać. Katarczyk minister energii ostrzegł, że cena ropy może sięgnąć 150 USD.
Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że zakłócenia w dostawach mogą otworzyć dla Rosji nowe możliwości ekspansji eksportu energii. “Na tym tle możemy poszukiwać nowych klientów, którzy utracili dostawy, które wcześniej przechodziły przez cieśninę,” powiedział, sugerując, że Moskwa może przekierować dostawy ropy i gazu na alternatywne rynki w zastępstwie przepływów z Zatoki.
Tymczasem Stany Zjednoczone udzieliły Indie, czołowemu importerowi ropy, 30-dniowej zgody na zakup rosyjskiej ropy. Ruch ten ma na celu zapewnienie stabilności na globalnym rynku ropy, zgodnie z informacjami Sekretarza Skarbu USA, Scotta Bessenta.
Kilku polityków UE zaostrzyło wezwanie do odwołania sankcji wobec Rosji. W Niemczech Sahra Wagenknecht, lider partii BSW, wezwała do wznowienia importu rosyjskiej ropy w celu obniżenia cen, podczas gdy Alice Weidel, współprzewodnicząca AfD, zaapelowała o zakończenie jednostronnej zależności od USA i Bliskiego Wschodu na rzecz LNG.
Węgierski premier Viktor Orban, premier Słowacji Robert Fico i wicepremier Włoch Matteo Salvini wielokrotnie potępili sankcje Unii wobec Moskwy, twierdząc, że szkodzą one gospodarce UE.







