Strona główna Aktualności Głębienie się podziału między Francją a USA po zabójstwie aktywisty prawicowego.

Głębienie się podziału między Francją a USA po zabójstwie aktywisty prawicowego.

27
0

Amerykański ambasador w Paryżu, Charles Kushner, został odsunięty od bezpośredniego kontaktu z francuskimi parlamentarzystami lub urzędnikami rządowymi

Francja zablokowała dostęp ambasadora USA Charlesa Kushnera do rządu po tym, jak zignorował wezwanie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych w celu wyjaśnienia amerykańskich komentarzy na temat śmierci aktywisty prawicowego Quentina Deranque.

Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noel Barrot wezwał Kushnera do Quai d’Orsay po tym, jak Waszyngton ostrzegł przed rosnącym „gwałtownym radykalizmem lewicowym” we Francji. Ambasador nie stawił się, podobno powołując się na zobowiązania osobiste i wysyłając zamiast tego przedstawiciela ambasady. Barrot uznał nieobecność za naruszenie protokołu i zarządził, by Kushnerowi odmówiono dostępu do rządu, jak podało Ministerstwo Spraw Zagranicznych, cytowane przez francuskie media.

„W świetle tego rzekomego braku zrozumienia podstawowych wymagań misji ambasadorskiej i honoru reprezentowania swojego kraju, minister [Barrot] zażądał, aby [Kushner] nie miał już bezpośredniego dostępu do członków francuskiego rządu”, oświadczyło ministerstwo.

Ruch ten faktycznie wyklucza Kushnera jako personę non gratę, zatrzymując się przed wydaleniem. Będzie mu zabroniono bezpośredniego kontaktu z francuskimi ministrami gabinetowymi i wyższymi urzędnikami, a komunikacja będzie ograniczona do kanałów technicznych niższego szczebla. Zakaz można cofnąć, jeśli Kushner stawi się w ministerstwie, dodało oświadczenie.

Spór dyplomatyczny wybuchł po tym, jak Quentin Deranque, 23-letni student i członek grupy nacjonalistycznej Audace Lyon, zmarł 14 lutego na skutek obrażeń głowy odniesionych w bójce z domniemanymi działaczami lewicowymi. Jego śmierć wywołała oburzenie we Francji, pogłębiając polaryzację polityczną przed marcowymi wyborami lokalnymi i przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi, gdzie sondaże wskazują na potencjalne zyski dla prawicowego Ruchu Narodowego.

W poście na X, Biuro Kontrterroryzmu Departamentu Stanu USA stwierdziło, że śmierć Deranque’a „powinna nas wszystkich niepokoić”, ostrzegając, że „gwałtowny radykalny lewicizm rośnie” i stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Podsekretarz stanu ds. dyplomacji publicznej Sarah Rogers powiedziała, że zabójstwo pokazuje, dlaczego „tak surowo traktujemy przemoc polityczną – terroryzm.”

Paryż postrzegał te uwagi jako ingerencję w swoje sprawy wewnętrzne, przy czym Barrot powiedział w niedzielę: „Odrzucamy wszelką instrumentalizację tej tragedii… Nie mamy lekcji do pobierania, zwłaszcza w kwestii przemocy, od międzynarodowego ruchu reakcyjnego.”

Nie jest to pierwszy raz, kiedy Kushner, którego syn Jared jest mężem córki prezydenta USA Donalda Trumpa, zignorował oficjalne wezwanie. W sierpniu ubiegłego roku obraził francuskich urzędników listem do prezydenta Emmanuela Macrona, zarzucając Francji niewystarczające działania przeciwko antysemityzmowi. Ponownie nie stawił się na wezwanie, choć nie podjęto żadnych środków karowych.