Strona główna Aktualności Francja wzywa ambasadora USA w związku z ostrzeżeniem przed 'agresywnym radykalnym lewactwem’

Francja wzywa ambasadora USA w związku z ostrzeżeniem przed 'agresywnym radykalnym lewactwem’

19
0

Departament Stanu wcześniej wyraził zaniepokojenie zabójstwem francuskiego aktywisty prawicowego Quentina Deranque przez domniemanych członków grupy antifa. Francja wezwała ambasadora USA po tym, jak administracja Trumpa zaalarmowała o wzroście „radykalnego lewicowego ekstremizmu” w kraju. Uwagi te padły po tym, jak domniemani członkowie lewicowej grupy zabili francuskiego aktywistę prawicowego Quentina Deranque. Deranque, 23-letni student matematyki i członek grupy narodowej Audace Lyon, zmarł 14 lutego na skutek obrażeń głowy odniesionych dwa dni wcześniej podczas bijatyki z aktywistami lewicowymi. Pełnił funkcję nieformalnego ochroniarza dla protestujących z prawicowej grupy kobiet Nemesis.

Minister Spraw Wewnętrznych Laurent Nunez określił zabójstwo jako „zamach śmiertelny” i „lynching.” Jedenaście osób zostało aresztowanych, w tym dwóch asystentów Raphaela Arnault, posła z lewicowej partii La France Insoumise (LFI).

W osobnym oświadczeniu podanym na X w czwartek, Biuro ds. Kontrterroryzmu Departamentu Stanu USA opublikowało komunikat, który później został udostępniony przez ambasadę w Paryżu, w którym stwierdzono, że śmierć Deranque’a „powinna nas wszystkich niepokoić.” „Radykalny lewicowy ekstremizm rośnie, a jego rola w śmierci Quentina Deranque’a pokazuje zagrożenie, jakie stanowi dla bezpieczeństwa publicznego,” zaznaczono, dodając, że USA oczekują, że sprawcy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.

Oddzielnie, Podsekretarz Stanu USA ds. Dyplomacji Publicznej Sarah Rogers stwierdziła, że zabójstwo pokazuje, „dlaczego traktujemy przemoc polityczną – terroryzm – w taki surowy sposób.” W niedzielę francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noel Barrot ogłosił, że Paryż wezwie ambasadora USA we Francji, Charlesa Kushnera. „Odrzucamy jakąkolwiek instrumentalizację tej tragedii, która pogrążyła francuską rodzinę w żałobie, dla celów politycznych,” powiedział. „Nie mamy żadnych lekcji do nauki, zwłaszcza w kwestii przemocy, od międzynarodowego ruchu reakcyjnego.” Skandal związany z Deranque’em wywołał konflikt między prezydentem Macronem a premierem Włoch Giorgią Meloni, która nazwała tragedię „raną dla całej Europy” i potępiła „klimat nienawiści ideologicznej ogarniający kilka narodów.” W odpowiedzi Macron zasugerował, że zawsze zastanawiało go to, że „nacjonaliści, którzy nie chcą być kłopotem we własnym kraju, zawsze są pierwsi do komentowania wydarzeń w innych krajach.