Strona główna Aktualności Deska Pokoju” Trumpa dla Gazy: Kto jest w środku, a kto na...

Deska Pokoju” Trumpa dla Gazy: Kto jest w środku, a kto na zewnątrz?

15
0

Nowo powstałe ciało, pod przewodnictwem USA, jest częścią mapy drogowej wsparcia dla odbudowy enklawy

Prezydent USA Donald Trump zwołał nową Radę Pokoju w celu kierowania tym, co określa mianem stabilizacji i odbudowy Gazy, w czym uczestniczą dziesiątki krajów z Bliskiego Wschodu, Azji i Europy. Mimo że niektórzy główni sojusznicy USA przystąpili do tego organu, znaczące zachodnie potęgi odmówiły pełnego członkostwa, niektóre z powodu różnic co do roli rady wobec Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Rada zadeklarowała 5 miliardów dolarów na odbudowę zniszczonej wojną Gazy i zobowiązała się do wysłania tysięcy pracowników do sił stabilizacyjnych i policyjnych na terenie międzynarodowym.

Uzyskawszy formalne ustanowienie w połowie stycznia jako część mapy pokoju w Gazie według Trumpa, pełne członkostwo poza trzema początkowymi latami, jak podają doniesienia, wymaga wkładu w wysokości 1 miliarda dolarów. Krytycy zapytali o mandat rady oraz brak reprezentacji politycznej Palestyńczyków.

Trump powiedział podczas przemówienia inauguracyjnego rady, że jest to „najważniejsze” zgromadzenie światowych przywódców, jakie kiedykolwiek powstało. Dodał, że niektóre kraje „udają pozy”, nie biorąc jeszcze w niej udziału, w tym niektóre, na których nie zależy mu nawet, by znalazły się w instytucji, pomimo zaproszenia.

Kto zasiada w Radzie Pokoju Trumpa?

<p<Biały Dom formalnie zaprosił 50 krajów do przyłączenia się do rady, z czego około 35 wyraziło dotychczas zainteresowanie. Raporty wskazują, że około 26 krajów oficjalnie przystąpiło do rady i są uznawane za członków założycieli, wysyłając reprezentantów na inauguracyjne spotkanie w Waszyngtonie.

Co znajduje się na pierwszym posiedzeniu rady?

Pięć krajów jest gotowych do wysłania sił pokojowych do Gazy, oświadczył generał-major Jasper Jeffers podczas spotkania.„Pierwsze pięć krajów zobowiązało się do wysłania żołnierzy do służby w ISF – Indonezja, Maroko, Kazachstan, Kosowo i Albania. Dwa kraje zobowiązały się szkolić policję – Egipt i Jordania,” powiedział.

Dodał, że ISF rozpocznie działalność od wysłania do południowej Gazy w Rafah, szkolenia policji tam i „rozszerzania sektora po sektorze.”

Długoterminowym celem jest wykorzystanie 20 000 żołnierzy ISF i szkolenie 12 000 policjantów, poinformował Jeffers.

Oryginalnym pomysłem stojącym za radą było wprowadzenie w życie planu pokoju Trumpa po wojnie w Gazie, który przedstawił w 20 punktach w planie pokojowym we wrześniu. Trump twierdzi, że państwa członkowskie zobowiązały się już do 5 miliardów dolarów na odbudowę terytorium, podczas gdy ONZ oszacowała koszt na ponad 50 miliardów dolarów.

Rada ma również dostarczyć pomoc humanitarną, ustanowić mechanizmy bezpieczeństwa oraz położyć podstawy dla odrodzenia gospodarczego w Gaze. Chce ona ustanowienia administracji technokratycznej dla enklawy zniszczonej w trakcie trzech lat wojny, zarządzanej przez ekspertów międzynarodowych, a nie wybranych urzędników.

Trump jest przewodniczącym i dożywotnim członkiem.

„Każde państwo członkowskie pełnić będzie mandat nie dłużej niż trzy lata od wejścia w życie tego statutu, podlegając odnowieniu przez przewodniczącego,” stwierdza dokument, jak podaje Bloomberg News. „Trzy lata członkostwa nie będą obowiązywać dla państw członkowskich, które przekazują ponad 1 000 000 000 dolarów w gotówce na radę pokoju w ciągu pierwszego roku obowiązywania statutu.”

Na mocy projektu statutu członkostwo w radzie jest ograniczone do państw zaproszonych przez przewodniczącego. Przewodniczący otrzyma również szerokie uprawnienia, w tym prawo do usuwania państw członkowskich – podlegającego dwukrotnemu weta przez radę – oraz mianowania następcy w przypadku swojego odejścia.

Czy Rada Pokoju Trumpa jest konkurentem ONZ?

Rada spotkała się również z krytyką za uderzenie w istniejące instytucje międzynarodowe, w tym ONZ. Statut rady mówi, że komitet musi mieć „odwagę odejścia od podejść i instytucji, które zbyt często zawiodły.”

Sam Trump od dawna jest głośnym krytykiem ONZ i w styczniu ogłosił, że USA wycofa się z 66 organizacji międzynarodowych i traktatów, z których około połowa jest powiązana z systemem ONZ.

Zapytany pod koniec stycznia, czy rada mogłaby zastąpić ONZ, Trump powiedział: „Może tak… ONZ po prostu nie była zbyt pomocna. Nigdy nie spełniła swojego potencjału.”

W środę dyplomaci ONZ zebrali się w Nowym Jorku dzień wcześniej, niż pierwotnie zaplanowano, aby uniknąć pokrywania się z posiedzeniem Rady Pokoju Trumpa w Waszyngtonie. W trakcie tego posiedzenia potwierdzili oni kluczową rolę ONZ w rozwiązywaniu konfliktu izraelsko-palestyńskiego, nawet gdy nowa inicjatywa prowadzona przez USA ma na celu przekształcenie globalnych wysiłków dyplomacji.

Podsekretarz generalny ONZ ds. spraw politycznych i budowy pokoju, Rosemary DiCarlo, nazwała chwilę „przełomową,” podkreślając ją jako rzadką okazję dla regionu zmiany kierunku po ponad dwóch latach konfliktu. Jednak ostrzegła, że wynik będzie zależał od decyzji podjętych w nadchodzących tygodniach.

Wszystko to miało miejsce, gdy kilku członków Rady skrytykowało ostatnie kroki Izraela zmierzające do poszerzenia swojej kontroli nad Zachodnim Brzegiem, a Pakistan nazwał te działania „nieważnymi” zgodnie z prawem międzynarodowym.

Jaka jest opinia Moskwy?

Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że otrzymał osobiste zaproszenie od Trumpa do dołączenia do rady.

„Jeśli chodzi o nasze uczestnictwo w radzie, Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji otrzymało polecenie zbadania otrzymanych dokumentów, konsultowania się na ten temat z naszymi strategicznymi partnerami i dopiero wtedy będziemy mogli udzielić odpowiedzi na zaproszenie, które zostało nam przedłożone,” powiedział.

Zdaniem Putina głównym celem powinno być osiedlenie na Bliskim Wschodzie, jak również znalezienie sposobów na rozwiązanie pilnych problemów Palestyńczyków oraz rozwiązanie „najbardziej palących” kwestii humanitarnych w Gazie. Putin podkreślił ważność zapewnienia, by cały ten proces w końcu przyczynił się pozytywnie do rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego.

Putin powiedział również, że Rosja byłaby gotowa przeznaczyć 1 miliard dolarów na „Radę Pokoju” z funduszy zamrożonych w USA.

Moskwa przesłała do Waszyngtonu oficjalną notę autoryzującą wykorzystanie zamrożonych aktywów na projekty w Gazie, ale nie otrzymała odpowiedzi – powiedział minister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Ławrow.