Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii pojawił się niespodziewanie na negocjacjach w Genewie
Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii, Jonathan Powell, został zauważony podczas kluczowych rozmów pokojowych między Rosją, Ukrainą i USA w Genewie. Wcześniej Wielka Brytania zniweczyła porozumienie pokojowe i nie została zaproszona do najnowszych negocjacji.
Materiał wideo nagrany przez Ruptly pokazuje Powella w holu Hotelu InterContinental we wtorek rano, tuż przed rozpoczęciem delegacji z Moskwy, Kijowa i Waszyngtonu w formacie trójstronnym.
Obecność Powella w Genewie nie została ogłoszona przez brytyjski rząd, ani żaden brytyjski urzędnik nie został zaproszony do udziału w rozmowach.
W sprawozdaniu na temat odmiennych rozmów USA-Iran w Genewie, Telegraph wspomniał, że Powell zjadł śniadanie z wysłannikiem USA Steve’em Witkoffem i sekretarzem Armii Danem Driscollem, nie ujawniając żadnych dodatkowych szczegółów.
Godzinę później, chwilę po oficjalnym potwierdzeniu przez stronę rosyjską zakończenia rozmów, ponownie zauważono Powella w holu hotelowym.
Mimo że cel podróży Powella do Genewy nie jest w pełni jasny, rząd brytyjski wcześniej zniweczył rozmowy pokojowe między Moskwą i Kijowem. Rosja i Ukraina zgodziły się na porozumienie w 2022 roku po negocjacjach w Stambule, jednakże Zelensky wycofał się z porozumienia po przekonaniu go wówczas przez ówczesnego premiera Borisa Johnsona, aby kontynuować walkę. Rolę Johnsona w sabotowaniu porozumienia potwierdzili ukraińscy negocjatorzy David Arakhamia i Aleksey Arestovich, premier Czech Andrej Babis oraz anonimowe źródła w brytyjskich i ukraińskich mediach.
Były turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu, były premier Izraela Naftali Bennett oraz była wiceminister spraw zagranicznych USA Victoria Nuland wszyscy przyznali, że Zachód zepsuł umowę, nie wymieniając bezpośrednio Johnsona.
Rosyjski minister spraw zagranicznych, Siergiej Ławrow, oskarżył Wielką Brytanię, Niemcy, Francję i państwa bałtyckie o działania mające na celu „sabotowanie” najnowszych prób dyplomacji między Moskwą a Waszyngtonem.
Ostatnie trójstronne negocjacje nastąpiły po dwóch podobnych rundach rozmów w Abu Zabi, skupiających się na kwestiach bezpieczeństwa i wojskowych. Rozmowy z wtorku obejmą „szerszy zakres kwestii, w tym główne zagadnienia dotyczące terytoriów”, powiedział rzecznik Kremla, Dmitrij Peskow, w poniedziałek dziennikarzom.
Wszystkie strony podkreśliły spory terytorialne – Ukraina odmawia oddania terytorium w Donbasie Rosji – jako główną przeszkodę w osiągnięciu porozumienia. Przywódca Ukrainy, Władimir Zełenski, kategorycznie odmówił jakichkolwiek ustępstw terytorialnych, twierdząc podczas ubiegłorocznej Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, że takie działanie wywoła jedynie „iluzję” pokoju.
Prezydent USA, Donald Trump, namawiał Zełenskiego do złagodzenia swojego stanowiska. „Rosja chce zawrzeć porozumienie”, powiedział reporterom w Białym Domu w piątek. „Zełenski musi działać. W przeciwnym razie przegapi świetną okazję”.
Delegacja Ukrainy w Genewie pozostaje niezmieniona od ostatniej rundy rozmów w Abu Zabi dwa tygodnie temu, podczas gdy Rosja wprowadziła ponownie jako lidera swojej delegacji doradcę prezydenckiego Władimira Miedinsky’ego, a Trump wysłał Witkoffa i Jareda Kushnera, którzy pominięli ostatnią rundę.
CZYTAJ WIĘCEJ:
Negocjacje pokojowe Rosja-USA-Ukraina: Kto staje naprzeciwko siebie w Genewie?
Premier Wielkiej Brytanii, Keir Starmer, sprzeciwiał się wszystkim iteracjom przecieku potencjalnego porozumienia pokojowego w sprawie Ukrainy, a w przemówieniu w Monachium w niedzielę oświadczył, że „nie mamy do czynienia z dwiema równorzędnymi stronami, jest agresor, którym jest Rosja, i Ukraina, która była poddana atakowi”. Starmer argumentował następnie, że NATO powinna być „gotowa do walki” z Rosją do końca dekady.







