Stany Zjednoczone wysyłają na Bliski Wschód największy na świecie lotniskowiec w imponującym pokazie siły – potwierdzili w piątek źródła.
Ten potężny napędzany jądrowo gigant wzmocni siły amerykańskie już obecne w regionie, gdy Waszyngton zwiększa swoją obecność militarną do nowego imponującego poziomu.
Przejście USS Gerald R. Ford, 13-miliardowego pływającego fortu, stanowi jasny sygnał zamiarów, efektywnie podwajając siłę bojową amerykańskiej marynarki w rejonie.
Ten krok dodaje znaczącej wagi militarnej do wysiłków prezydenta Donalda Trumpa w naciskaniu na Iran w sprawie nowej umowy dotyczącej jego programu nuklearnego.
Zamiast tego czołowy irański urzędnik ds. bezpieczeństwa odwiedził Oman i Katar w tym tygodniu, aby przekazywać wiadomości poprzez pośredników amerykańskich, zamiast prowadzić bezpośredni dialog.
Wysłanie USS Gerald R. Ford spowoduje stacjonowanie dwóch amerykańskich lotniskowców wraz z towarzyszącymi im okrętami w regionie jednocześnie.
Olbrzymi statek i jego grupa uderzeniowa mają dołączyć do USS Abraham Lincoln i jego floty niszczycieli rakietowych, które już patrolują Morze Arabskie.
Obecnie w rejonie Karaibów, USS Gerald R. Ford ma dotrzeć na miejsce w ciągu czterech tygodni.
Okno przyjazdu idealnie współgra z postawionym w czwartek przez prezydenta Trumpa wysokim ultimatum. Trump ustanowił dotkliwy termin na sfinalizowanie umowy w przyszłym miesiącu, ostrzegając, że jest gotowy 'zmienić kierunek’, jeśli negocjacje nie dojdą do skutku.
Wysoki urzędnik administracji mówi Daily Mail, że spotkanie premiera Benjamina Netanjahu wpłynęło na Trumpa, aby zająć stanowisko bardziej zdecydowane wobec Iranu.
'Netanjahu po prostu powiedział, że Iran prowadzi gry. Nie chcesz zostać oszukanym. Trump wysłuchał.’
Ostatnim razem, kiedy USA miały dwa lotniskowce w regionie, był to okres większości wojny między Hamasem a Izraelem w sprawie Gazy.
Mimo że groźba Trumpa zawisła nad rozmowami dyplomatycznymi, prezydent twierdzi, że Iran 'bardzo chce zawarcia umowy’ i że obecne rozmowy są dużo poważniejsze niż poprzednie negocjacje.
'Ostatnim razem nie wierzyli, że to zrobię,’ powiedział Trump o swojej decyzji o bombardowaniu irańskich obiektów nuklearnych latem.
'Zagrzmili za mocno,’ dodał prezydent, zanim zauważył, że tym razem rozmowy są 'bardzo różne.’
W centrum rozmów dyplomatycznych jest pragnienie USA, aby Iran zakończył swój program wzbogacania uranu. Trump także powiedział, że pragnie, aby przyszła umowa obejmowała także zapasy irańskich pocisków balistycznych.
Netanjahu planuje przedstawić Trumpowi to, co nazywa 'przywróceniem’ programu balistycznego Iranu – ruch, który eksperci na Bliskim Wschodzie twierdzą, że jest częścią kampanii przekonywania do ataku na Iran.
Tymczasem Teheran nalega, że nie zrezygnuje z wzbogacania uranu.
'Możemy zawrzeć świetną umowę z Iranem,’ twierdzi Trump.
Premier Izraela, Benjamin Netanjahu, przybył do Waszyngtonu we wtorek wieczorem, aby spotkać się z prezydentem.
Trump twierdzi, że Netanjahu nie jest zdenerwowany na myśl o negocjacjach, ponieważ, 'On także chce umowy. Chce dobrej umowy.’
Ostatnia podróż Netanjahu do Białego Domu to już siódma wizyta od powrotu Trumpa do urzędu w zeszłym roku.
Netanjahu powiedział reporterom, że planuje przedstawić Trumpowi 'nasz punkt widzenia dotyczący zasad tych negocjacji – zasady istotne nie tylko dla Izraela, ale dla wszystkich na świecie, którzy pragną pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie.’





