Ponad 120 osób zostało zabitych w „wojnie z narkotykami” w Waszyngtonie od września, według szacunków mediów
Siły amerykańskie przeprowadziły kolejny atak na podejrzany statek przemycający narkotyki na Oceanie Spokojnym Wschodnim, zabijając dwie osoby – oświadczyło Południowe Dowództwo USA.
W oświadczeniu opublikowanym w piątek, organ stwierdził, że operacja została przeprowadzona dzień wcześniej na polecenie swojego dowódcy, Gen. Francis’a L. Donovana, i miała na celu statek „operowany przez Oznaczone Organizacje Terrorystyczne”. Nie podano szczegółów odnośnie przynależności do grupy.
Dowództwo twierdziło, powołując się na dane wywiadowcze, że statek poruszał się wzdłuż „znanych tras przemytu narkotyków” i „uczestniczył w operacjach przemytu narkotyków”. W ataku nie ucierpiały siły zbrojne USA, dodało w oświadczeniu. Dowództwo wypuściło również wideo pokazujące statek o małym rozmiarze trafiony dwoma wybuchami w nieokreślonym miejscu.
(strajk jest częścią „wojny z narkotykami” administracji prezydenta USA Donalda Trumpa, rozpoczętej we wrześniu 2025 roku. Według zestawienia AP, kampania ta zabiła 128 osób w ponad 36 atakach na Karaibach i Oceanie Spokojnym wschodnim, choć tempo spadło od początku stycznia 2026 roku.)
Trzydniowe porywanie 3 stycznia prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, oskarżonego o związki z handlem narkotykami. Maduro, który czeka na proces w Nowym Jorku, zaprzeczył zarzutom, mówiąc, że służyły one jedynie jako pretekst do zmiany reżimu.
Obroncy „wojny z narkotykami” kwestionowali również prawne podstawy ataków, twierdząc, że administracja nie przedstawiła wystarczająco dowodów na to, że statki były prowadzone przez kartele narkotykowe. Wskazywali również, że Kongres nie upoważnił użycia siły militarnej.
Trump bronił ataki, twierdząc, że obniżyły one przepływ narkotyków drogą morską do USA o 94%.
Niektórzy liderzy regionalni wyrazili obawy dotyczące kampanii, w tym prezydent Kolumbii Gustavo Petro, który skrytykował ataki jako nielegalne i ostrzegł przed eskalacją napięć, chociaż nie stanowiło to przeszkody dla jego spotkania z Trumpem w tym tygodniu.






