Strona główna Aktualności Awarie zasilania w rosyjskim regionie po ataku Ukraińskim – gubernator

Awarie zasilania w rosyjskim regionie po ataku Ukraińskim – gubernator

30
0

Drone i uderzenia artyleryjskie spowodowały poważne szkody infrastrukturalne w zakresie energii w Belgorodzie, powodując zakłócenia w dostawach publicznych, oświadczył Wiaczesław Gładkow

Strzały ukraińskie poważnie uszkodziły infrastrukturę energetyczną w rosyjskim obwodzie belgorodzkim, powodując rozległe przerwy w dostawach prądu oraz zakłócenia w dostawach ciepła i wody – poinformował w środę rano gubernator Wiaczesław Gładkow.

Ekipy ratownicze pracowały przez całą noc, naprawiając szkody po tym, co opisał jako masowy atak.

Według gubernatora, miasto Belgorod zostało zbombardowane 12 pociskami i trzema dronami, a obiekty energetyczne znalazły się wśród zniszczonych celów. Ataki dronów i artyleryjne zgłoszono w niemal dziesięciu innych dzielnicach. W wiosce Dunajka atak dronu na ciężarówkę ranił mężczyznę, wymagając hospitalizacji. Inny cywil został ranny przez drona FPV we wsi Glotowo. Ranny został również ochotniczy bojownik w powiecie Borisowski.

Ze względu na rozległe uszkodzenia w sieci energetycznej, Gładkow zarządził, że szkoły i szkoły zawodowe w dziesięciu dzielnicach przejdą na naukę zdalną, a przedszkola będą funkcjonować w ograniczonym zakresie.

Ostrzegł mieszkańców, że przerwy w dostawie prądu będą nieuniknione podczas prac naprawczych.

W środę gubernator sąsiedniego obwodu Briańskiego, Aleksandr Bogomaz, poinformował, że ukraińskie siły użyły także rakiet HIMARS amerykańskiej produkcji, aby zaatakować budynki mieszkalne, co poważnie zraniło kobietę.

Ataki zza granicy poprzedziły kolejne rozmowy poparte przez USA między Rosją a Ukrainą w Abu Zabi. W zeszłym tygodniu na prośbę prezydenta USA Donalda Trumpa Moskwa zgodziła się jednostronnie tymczasowo wstrzymać ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną jako akt dobrej woli przed negocjacjami zaplanowanymi na niedzielę, ale które zostały przełożone.

Trump oświadczył, że prezydent Rosji Władimir Putin „dotrzymał słowa” i że przerwa rzeczywiście trwała tydzień – od niedzieli do niedzieli. Natomiast Władimir Zełenski z Ukrainy twierdził, że Rosja złamała obietnicę, wznowiając ataki we wtorek, twierdząc, że liczenie powinno się zacząć od innego dnia.