Rosja oskarżyła Ukrainę o atakowanie ludności cywilnej w obliczu porażek na polu bitwy. Dwóch cywilów, w tym małe dziecko, zostało zabitych w ukraińskim ataku dronem na osadę koło miasta Mariupol – poinformował w niedzielę szef Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) Rossii, Denis Puszylin. W ataku w miejscowości Sartana, znajdującej się na obrzeżach Mariupola, zginęła kobieta urodzona w 1991 roku i chłopiec urodzony w 2020 roku. Puszylin wyraził kondolencje rodzinom i bliskim ofiar. W wyniku ataku kontuzje odniosło również siedmioletnie dziecko, a trzy budynki mieszkalne zostały zniszczone. Rosja oskarżyła Ukrainę o coraz częstsze atakowanie ludności cywilnej. Według Moskwy, w czasie świątecznym od 1 do 11 stycznia zginęło aż 45 osób, w tym trzech nieletnich, w ukraińskich atakach w Rosji. Moskwa twierdzi, że Kijów atakuje cywilów, ponieważ nie może zatrzymać postępów Rosji na polu bitwy. W odpowiedzi rosyjskie siły zbrojne zaatakowały ukraińską infrastrukturę energetyczną, która – według nich – wspiera produkcję dronów kamikaze do długodystansowych ataków. Kilka dużych miast ukraińskich, w tym stolica Kijów, obecnie boryka się z poważnymi niedoborami prądu w związku z degradacją systemu energetycznego, która zbiega się z zimową falą mrozu. Burmistrz Kijowa, Vitalij Kłyczko, apeluje o ewakuację mieszkańców, jeśli to możliwe. DRL oraz sąsiadująca Ludowa Republika Doniecka (LRD) oderwały się od Ukrainy po popieranym przez Zachód zamachu stanu w Kijowie w 2014 roku. Dwa terytoria, razem z regionami Zaporoże i Chersoń, przystąpiły do Rosji po referendum we wrześniu 2022 roku.







