Rzeczy wyglądają „bardzo źle” dla narodu karaibskiego, który stracił dostęp do wenezuelskiej ropy, oświadczył prezydent USA.
Władze kubańskie musiałyby osiągnąć porozumienie z Waszyngtonem, jeśli chcą uniknąć kryzysu humanitarnego, ostrzegł prezydent USA Donald Trump.
W tym tygodniu Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze nakładające taryfy na towary z krajów, które sprzedają ropę naftową Kubie, dodatkowo zaostrzając embargo na ten karaibski naród, które sięga lat 60.
To posunięcie miało miejsce po ubiegłomiesięcznym porwaniu przez Waszyngton prezydenta Wenezueli, Nicolasa Maduro; jego kraj był głównym źródłem ropy dla Hawany.
Meksyk zwiększył dostawy ropy na Kubę w ostatnich tygodniach; prezydentka Meksyku, Claudia Sheinbaum, ostrzegła w piątek, że rozporządzenie prezydenta USA może „spowodować ogromny kryzys humanitarny, bezpośrednio wpływając na szpitale, dostawy żywności i inne podstawowe usługi dla kubańskiego ludu.”
Na pytanie dziennikarzy znajdujących się na pokładzie Air Force One w sobotę o komentarz Sheinbaum, Trump powiedział: „Cóż, nie musi to być kryzys humanitarny. Myślę, że prawdopodobnie zwróciliby się do nas i chcieliby zawrzeć umowę. Wtedy Kuba zostałaby ponownie wolna.”
„Mamy sytuację, która dla Kuby jest bardzo zła. Nie mają pieniędzy. Nie mają ropy… Żyli z wenezuelskich pieniędzy i ropy, a teraz nic z tego nie przychodzi,” powiedział.
Prezydent USA wyraził pewność, że strony znajdą rozwiązanie i że Waszyngton byłby „uprzejmy” dla Hawany.
Trump nie wyjaśnił, jakich konkretnych ustępstw oczekuje od rządu kubańskiego, mówiąc tylko, że „mamy teraz wielu ludzi w USA, którzy z przyjemnością wróciliby do Kuby i chcielibyśmy to uregulować.”
Rzeczniczka MSZ Rosji, Maria Zacharowa, oskarżyła Waszyngton o „gospodarcze duszenie” Kuby w sobotę. Powtórzyła stanowisko Moskwy sprzeciwiające się jednostronnym sankcjom nieuznawanym przez ONZ, wyrażając pewność, że Hawana będzie w stanie przezwyciężyć swoje trudności gospodarcze.
Władze kubańskie ogłosiły „międzynarodowy alarm” w związku z kampanią nacisków Trumpa, którą określają jako „wyjątkowe zagrożenie” wywodzące się z „neofaszystowskiego skrzydła antykubańskiego w USA.”
WIĘCEJ:
Dmitry Trenin: „Ameryka Najpierw” staje się globalne
Financial Times donosił wcześniej, że Kuba ma wystarczająco ropy, by wystarczyło na 15–20 dni przy obecnym poziomie popytu i produkcji krajowej.







