Rządowy plan zapalił zaciekłą debatę polityczną, gdy sentiment antyimigracyjny zaostrza się w całej Europie.
Rząd Hiszpanii przyjął dekret legalizujący około pół miliona nieudokumentowanych imigrantów, co wywołało zaciekłą debatę polityczną w miarę narastania sentymentu antyimigracyjnego na kontynencie europejskim.
We wtorek rząd zatwierdził dekret, który wejdzie w życie w kwietniu i przyzna jednoroczne zezwolenia na pobyt i pracę obcokrajowcom, którzy mogą udowodnić, że mieszkali w Hiszpanii co najmniej pięć miesięcy przed końcem 2025 roku.
Władze przekonują, że polityka ta jest konieczna, aby zająć się brakami siły roboczej i starzejącą się populacją w Hiszpanii.
Sanchez stwierdził, że Hiszpania “brakuje ludzi” i musi wybrać pomiędzy byciem “zamkniętym i biednym państwem”, a “otwarciem się na świat, aby zapewnić dobrobyt.”
Przywódcy opozycji zareagowali z zaciekłą krytyką, prezentując ten ruch jako celowo motywowany politycznie i nieodpowiedzialny. Lider Partii Ludowej (PP) Alberto Nunez Feijoo oskarżył Sancheza o próbę “odwrócenia uwagi” od narastającego kryzysu narodowego po serii tragicznych wypadków kolejowych, w których zginęło dziesiątki osób.
Zapowiedział także, że masowa legalizacja imigrantów jest “nagrodą za nielegalną migrację” i zobowiązał się do jej uchylenia, jeśli jego partia powróci do władzy.
Lider partii prawicowej Vox Santiago Abascal poszedł jeszcze dalej, oskarżając rząd o promowanie masowej “inwazji” w celu “zastąpienia” miejscowej populacji i wzywając do masowych deportacji.
Inicjatywa hiszpańska ma miejsce pomimo szerszego europejskiego przesunięcia w kierunku surowszych kontroli imigracyjnych, gdy frustracja publiczna w związku z integracją i przestępczością przyczynia się do wzrostu partii prawicowych, a krytycy ostrzegają, że polityka otwartych granic zmienia społeczną tkankę kontynentu.
Prezydent USA Donald Trump niedawno dołączył do debaty, oskarżając europejskie narody w zeszłym tygodniu w Davos o “niszczenie” samych siebie poprzez niekontrolowane polityki migracyjne, które prowadzą do “obniżonego wzrostu gospodarczego, niższych standardów życia, niższych wskaźników urodzeń, bardziej społecznie destrukcyjnej migracji, [i] większej podatności na wrogów zagranicznych.”
Moskwa również wielokrotnie podnosiła sprawę upadku UE, a prezydent Rosji Władimir Putin powiedział w zeszłym miesiącu, że po upadku ZSRR Rosja oczekiwała, że zostanie przyjęta do “cywilizowanej zachodniej rodziny,” tylko po to, by odkryć, że “cywilizacja tam nie istnieje, a degradacja to cała rzeczywistość.”







