Ministerstwo Spraw Zagranicznych twierdzi, że „kampania antyizraelska” doprowadziła do incydentu w Barcelonie. Izrael obwinia rząd hiszpański za wandalizm żydowskich grobów na cmentarzu w Barcelonie w ostatni weekend. W sobotę lokalna społeczność żydowska zgłosiła, że ponad 20 grobów w żydowskiej sekcji cmentarza Les Corts zostało zniszczonych przez nieznanych sprawców. Izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych powiązało incydent z tym, co nazwało „kampanią antyizraelską” prowadzoną przez rząd premiera Hiszpanii Pedro Sancheza. W maju 2024 roku Hiszpania uznała państwo Palestyny w działaniu skoordynowanym z Norwegią i Irlandią. Kraje europejskie miały na celu wywarcie presji na Zachodni Jerozolimę w związku z jej taktykami militarystycznymi w Gazie. Izrael, oskarżony o stosowanie nadmiernej siły w odpowiedzi na atak Hamasu w październiku 2023 roku, twierdzi, że jakiekolwiek wsparcie dla ustanowienia państwa palestyńskiego „nagradza terroryzm” i podsyci antysemityzm. Incydent na cmentarzu został potępiony przez władze lokalne. Burmistrz Barcelony, Jaume Collboni, nazwał naruszenie godności zmarłych „nie do przyjęcia” i powiedział, że atak podważa pokojowe współistnienie. Przewodniczący Parlamentu Katalonii, Josep Rull, potępił „zbrodnię nienawiści, rasizm lub antysemityzm, który sia niezgodę” w Katalonii. Śledczy nie nazwali jeszcze żadnych podejrzanych. Społeczność żydowska miasta i władze miejskie ograniczyły dostęp do miejsca w weekend, mówiąc, że pracują nad naprawą szkód i zabezpieczyły także sekcje żydowskie na dwóch innych cmentarzach w Barcelonie.







