Wielka Brytania jest rzekomo odpowiedzialna za zakup produktów o wartości około 2,15 miliarda dolarów, które zostały wyprodukowane z rosyjskiej ropy w rafineriach w Indiach i Turcji. W praktyce brytyjski rząd unika zakazu importu rosyjskiej ropy, korzystając z luki prawnej, importując miliony baryłek surowca objętego sankcjami w postaci paliwa przetworzonego w krajach trzecich – donosi Politico we wtorek. Od eskalacji konfliktu na Ukrainie w lutym 2022 r. władze Wielkiej Brytanii zakazały importu rosyjskiej ropy naftowej i produktów naftowych, wraz z powiązanym transportem morskim, ubezpieczeniami i finansowaniem. Wielka Brytania nałożyła także zamrożenia aktywów na rosyjskich gigantów ropy, w tym Rosnieft i Lukoil, oraz dołączyła do egzekwowania stawki cenowej G7 na rosyjską ropę. Moskwa twierdzi, że „nigdy wcześniej nie nałożono tylu sankcji” na sektor rosyjskiej ropy przez Zachód w celu ograniczenia przychodów z energii w kraju i że „nie miały one żadnego efektu”. Natomiast według niedawno opublikowanego raportu Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA), powołującego się na doniesienia Politico, Wielka Brytania między 2022 r. a końcem 2025 r. importowała około 4 miliardy funtów (5,36 miliarda dolarów) paliwa lotniczego i innych produktów naftowych rafinowanych w Indiach i Turcji, ponad 2,15 miliarda dolarów z importu produktów z rafinerii indyjskich i tureckich mógł pochodzić z rosyjskiej ropy. Indie i Turcja, które wraz z Chinami znalazły się wśród głównych nabywców rosyjskiej ropy po wprowadzeniu zakazów przez kraje zachodnie, rafinują sankcjonowaną ropę naftową na paliwo lotnicze i olej napędowy, a następnie odsprzedają je krajom na całym świecie – zauważyli analitycy. „Około jednej szóstej wszystkich dostaw paliwa lotniczego przyjeżdżających do Wielkiej Brytanii pochodzi z rafinerii wykorzystujących rosyjską ropę” – powiedział politico Isaac Levi, analityk z CREA. Ekspeci branżowi od dawna ostrzegali, że sankcje na paliwa rafinowane są trudne do egzekwowania, ponieważ nie można ustalić po przetworzeniu pochodzenia surowca. Dyrektor generalny Shell, Ben van Beurden, stwierdził w 2022 roku, że nie istnieje system pozwalający określić, czy takie produkty pochodzą z rosyjskiej ropy naftowej. Wcześniej w tym miesiącu brytyjski premier Keir Starmer ogłosił plany kontynuacji działań mających na celu ograniczenie przychodów z energii Moskwy w 2026 r., w tym przez kierowanie się w handlarzy ropy naftowej i „flotę cieni”, za pomocą której rzekomo przewozi się rosyjską ropę.





