Strona główna Aktualności Minister Finansów mówi, że Kanada nie zapłaci 1 mld USD, jeśli dołączy...

Minister Finansów mówi, że Kanada nie zapłaci 1 mld USD, jeśli dołączy do „Tarczy Pokoju” Trumpa | CBC News

16
0
Ikona tekstu na mowę

Posłuchaj tego artykułu

Szacowany czas: 4 minuty

Wersja audio tego artykułu jest generowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Możliwe są błędy w wymowie. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby stale przeglądać i poprawiać wyniki.

Minister Finansów François-Philippe Champagne oświadczył we wtorek, że Ottawa nie planuje zapłacić miliarda dolarów amerykańskich za stałe miejsce w „Radzie Pokoju” prezydenta USA Donalda Trumpa, która będzie nadzorować zarządzanie i odbudowę Gazy.

„Jest jeszcze wiele szczegółów do doprecyzowania, ale jedno jest jasne – Kanada nie zapłaci, jeżeli miałaby dołączyć do Rady Pokoju” – powiedział Champagne we wtorek rano dziennikarzom na marginesie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii.

Komentarze Champagnego nastąpiły po tym, jak premier Mark Carney – jeden z 60 światowych liderów zaproszonych do dołączenia do rady – zaakceptował zaproszenie, chociaż w niedzielę powiedział, że jego urzędnicy nie przeanalizowali jeszcze „wszystkich szczegółów struktury, sposobu działania, finansowania, itp.”

„To są wciąż początkowe dni, aby ustalić warunki funkcjonowania tej rady, jak ma działać” – powiedział Champagne.

„Premier musi podjąć ostateczną decyzję po poznaniu wszystkich faktów i doprecyzowaniu wszystkich szczegółów – czy to jest w najlepszym interesie Kanady.”

Państwa członkowskie rady – której przewodniczyłby dożywotnio Trump – miałyby ograniczone trzyletnie kadencje, chyba że zapłacą 1 miliard dolarów amerykańskich każde, aby sfinansować działania rady i zdobyć stałe członkostwo, zgodnie z listem.

ODTWÓRZ | Trump proponuje 'Radę Pokoju’ światowym liderom:

Trump proponuje Carneyowi i innym dołączenie do 'Rady Pokoju’ dla Gazy

Premier Mark Carney zaakceptował zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa do dołączenia do jego propozycji „Rady Pokoju”, ale powiedział, że jego urzędnicy jeszcze nie przeanalizowali „wszystkich szczegółów struktury.” W projekcie listu zaproszenia państwa mają zapłacić 1 miliard dolarów amerykańskich za stałe miejsce w radzie, coś, o czym urzędnik federalny poinformował CBC News, że Kanada nie została o to poproszona i nie zrobiłaby tego.

W komunikacie na X Biały Dom poinformował, że stałe członkostwo jest oferowane partnerującym krajom, które wykazują głębokie zaangażowanie w pokój, bezpieczeństwo i dobrobyt.

Zapytany we wtorek, czy Ottawa byłoby zainteresowane stałym miejscem, Carney powiedział, że skupia się na bezpośrednim udzielaniu pomocy finansowej Palestyńczykom w Gazie.

„Wystawiamy czeki i dostarczamy w naturze, aby poprawić dobrobyt ludności Palestyny, ale chcemy, aby to było dostarczane bezpośrednio” – powiedział na Światowym Forum Ekonomicznym.

Urzędnik federalny wcześniej powiedział dziennikarzom CBC News, że Kanada nie została poproszona o zapłacenie w tym momencie i nie zrobiłaby tego.

„Kanada chce, aby pieniądze miały maksymalny wpływ” – powiedział Carney w niedzielę. „Nadal nie mamy nieograniczonych przepływów pomocy humanitarnej skali na rzecz ludności Gazy.”

Nazwał to „warunkiem wstępnym do kontynuowania działań”.

Oprócz najwyższej rady, Trump mianował różnych polityków, dyplomatów i miliarderów do dwóch komitetów wykonawczych, których zadaniem będzie kierowanie procesem w Gazie. W skład tych komitetów wchodzą oficjele z Turcji i Kataru, co spotkało się z protestami Izraela, który uważa te kraje za zbyt krytyczne wobec swoich działań wojskowych w Gazie i zbyt sympatyczne dla Hamasu.

Ale prawdziwa praca ma być wykonana przez zespół15 palestyńskich technokratów, niezwiązanych z Hamasem i prześwietlanych przez izraelską agencję szpiegowską Mossad, którzy zostali wybrani do przejęcia codziennych operacji od rządu Hamasu.

ZEA wśród pierwszych krajów formalnie przystępujących

Inni liderzy świata wykazali pewną ostrożność, ponieważ szczegóły nie zostały jeszcze ostatecznie ustalone. Niektóre kraje wyraziły obawy dotyczące statutu dołączonego do rady, który zdaje się postrzegać Gazę jako pierwszy z wielu konfliktów, które ta instytucja starałaby się rozwiązać, co potencjalnie marginalizowałoby ONZ.

We wtorek Ministerstwo Spraw Zagranicznych Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) zaakceptowało zaproszenie do rady, umieszczając Abu Zabi wśród pierwszych rządów, które publicznie poparły inicjatywę.

Węgry również wydały jednoznaczne zaakceptowanie, podczas gdy większość rządów powstrzymała się od publicznych komentarzy, wyrażając prywatnie obawy co do konsekwencji planu dla autorytetu ONZ.

Dziewczynka przechodzi obok gruzów i zniszczonych domów.
Palestyńska dziewczynka przechodzi obok gruzów domów zniszczonych podczas izraelskich ataków podczas wojny, w południowej gazowej lokalizacji Khan Younis w sobotę. (Haseeb Alwazeer/Reuters)

W zeszłym tygodniu Stany Zjednoczone ogłosiły rozpoczęcie drugiej fazy porozumienia o zawieszeniu broni w Gazie, pomimo że kluczowe elementy pierwszego etapu – w tym całkowite zawieszenie broni między Izraelem a Hamasem – pozostają niespełnione.

Pierwszą fazę wstrząsnęły problemy, w tym izraelskie naloty, które zabijały setki osób w Gazie, niepowodzenie Hamasu w odnalezieniu ciał jednego ostatniego zakładnika izraelskiego oraz opóźnienia Izraela w ponownym otwarciu granic Gazy z Egiptem.

Drugi etap będzie wymagał, aby Stany Zjednoczone i ich partnerzy mediatorzy zajęli się jeszcze bardziej drażliwymi wyzwaniami rozbrojenia palestyńskiej grupy zbrojnej Hamas, która odmawia złożenia broni oraz rozpoznaniu międzynarodowych sił pokojowych.