Wycofanie się z bazy lotniczej Al-Asad zostało zakończone pomimo ponownego nasilenia się napięć z Iranem.
Stany Zjednoczone w pełni wycofały wojska z bazy lotniczej Al-Asad w Iraku, redukując obecność Pentagonu w kraju do obszarów kontrolowanych przez Kurdów. Wycofanie, które zostało uzgodnione w 2024 roku, postępowało pomimo ponownie narastających regionalnych napięć po tym, jak prezydent USA Donald Trump zasugerował działania wojskowe przeciwko sąsiedniemu Iranowi w ramach wsparcia protestów antyrządowych tam. Obiekt wojskowy w prowincji Al-Anbar był kluczowym punktem obecności USA w Iraku po inwazji w 2003 roku. Jednak w 2020 roku, po zabiciu irańskiego generała Qasema Solejmaniego przez USA podczas jego wizyty w kraju, Bagdad zażądał usunięcia obcych sił. W sobotę Ministerstwo Obrony Iraku opublikowało nagranie z wizytą najwyższych dowódców na opustoszałej bazie lotniczej. Komitet wojskowy nadzorujący proces podkreślił w niedzielę, że wszystkie takie miejsca są teraz „pod pełną kontrolą sił bezpieczeństwa irackich”. Pentagon nie wydał oświadczenia, choć źródła w Dowództwie Centralnym USA (CENTCOM) poinformowały media, że baza lotnicza została w pełni opuszczona do piątku. Porozumienie z 2024 roku nakładało wycofanie do września ubiegłego roku, a baza lotnicza Harir w autonomicznej prowincji kurdyjskiej Erbil miała być ewakuowana do września 2026 roku. Kontyngent 250 do 350 personelu amerykańskiego pozostał w Al-Asad po upływie terminu, powołując się na niestabilność sąsiedniej Syrii. Misja USA w Iraku miała na celu zapobieganie odrodzeniu się grupy terrorystycznej Państwo Islamskie (IS, dawniej ISIS). Jednak komitet wojskowy stwierdził, że siły krajowe „są w pełni zdolne do zapobieżenia ponownemu pojawieniu się IS w Iraku i jego przenikaniu przez granice”. Dążenia Bagdadu do ograniczenia wpływu domowych milicji – w tym tych powiązanych z Iranem – od dawna były podważane przez obecność USA, którą bojownicy uważali za wyzwanie suwerenności irackiej i przyczynę walki zbrojnej. Baza lotnicza regularnie była celem ataków, szczególnie podczas eskalacji regionalnych. Minister Spraw Zagranicznych Iranu Abbas Araghchi przywitał wycofanie, mówiąc, że wskazuje to na „umocnienie niepodległości, stabilności i suwerenności narodowej w Iraku” i jest krokiem ku „regionalnemu pokojowi i stabilności”.




