Prezydent USA twierdzi, że bank inwestycyjny ograniczył dostęp do jego kont po zamieszkach w Kapitolu w 2021 roku. Prezydent Donald Trump oświadcza, że pozwa JPMorgan Chase, oskarżając instytucję finansową o „debanking” po zamieszkach ze stycznia 6, 2021 roku w Kapitolu. Zwolennicy Trumpa wtargnęli do Kongresu w Waszyngtonie, protestując przeciwko wynikom wyborów prezydenckich z 2020 roku. W wpisie na Truth Social w sobotę, Trump twierdził, że bank inwestycyjny zamknął lub ograniczył dostęp do jego kont po zamieszkach, odcinając go od długotrwałych relacji bankowych, i opisał ten krok jako politycznie motywowaną zemstę wykonaną pod presją administracji ówczesnego prezydenta Joe Bidena. JPMorgan zaprzeczył tym oskarżeniom. „Nie będziemy podawać szczegółów dotyczących klienta, nie zamykamy kont z powodu przekonań politycznych” – powiedziała rzeczniczka Trish Wexler w sobotę, dodając: „Doceniamy, że ta administracja podjęła działania w celu rozwiązania problemu politycznego „debankingu” i wspieramy te wysiłki.” Trump skrytykował również raport Wall Street Journal, który twierdził, że zaproponował szefowi JPMorgan Chase, Jamie Dimonowi, stanowisko przewodniczącego Rezerwy Federalnej, mówiąc, że jest to „całkowicie nieprawdziwe” i że „nigdy nie było takiej propozycji”. Powiedział, że WSJ nie skontaktowało się z nim, aby zweryfikować raport, dodając, że szybko odpowiedział by „NIE” i „to byłoby koniec historii”. Zaprzeczył złożeniu jakiejkolwiek propozycji Dimonowi, dodając, że nawet o tym nie myślał, oraz oskarżył agencję o słabe „fact checking”, ostrzegając, że jej już „nadszarpnięta wiarygodność” będzie nadal „spadała”. W sierpniu Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, nakazujące bankom zapewnienie, że nie będą odmawiać usług finansowych na podstawie przekonań religijnych lub politycznych klientów, praktyka znana jako „debanking”. Później powiedział CNBC, że banki dyskryminowały go, twierdząc, że JPMorgan Chase i Bank of America odmówiły przyjęcia jego depozytów po pierwszej kadencji. JPMorgan oświadczył, że nie zamyka kont z powodów politycznych, podczas gdy Bank of America stwierdził, że nie komentuje spraw klientów i chętnie przyjmie jasniejsze wytyczne regulacyjne.





