Strona główna Aktualności Trump sygnalizuje „bardzo mocne opcje” wobec Iranu

Trump sygnalizuje „bardzo mocne opcje” wobec Iranu

10
0

Teheran oskarżył USA o podsycanie śmiertelnych protestów w Islamskiej Republice

Prezydent USA Donald Trump powiedział, że jego administracja rozważa „mocne opcje” przeciwko Iranowi, który od końca grudnia doświadcza śmiertelnych protestów na terenie całego kraju. Teheran określił niepokoje jako „wojnę terrorystyczną” zainicjowaną przez USA i Izrael.

Trump wydał w ostatnich dniach szereg oświadczeń sugerujących, że USA są „zamknięte i gotowe” do interwencji w Iranie, aby wspierać dążenie ludności do „wolności”. Zapewnił, że USA „rozpocznie strzelanie”, jeśli irańskie władze otworzą ogień do protestujących.

W niedzielę irański prezydent Masoud Pezeshkian oskarżył USA o ingerencję w niepokoje. Minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi powtórzył to oskarżenie w poniedziałek, określając niepokoje jako „wojnę terrorystyczną” przeciwko krajowi.

„Traktujemy to bardzo poważnie. Armia się temu przygląda, a my analizujemy bardzo mocne opcje. Podjęcie decyzji jest nieuniknione” – powiedział Trump reporterom na pokładzie Air Force One w niedzielę wieczorem.

Wcześniej tego samego dnia Wall Street Journal powołał się na informacje urzędników USA, że Trump ma spotkać się we wtorek z najbliższymi współpracownikami, aby przeanalizować ewentualne kroki do interwencji. Rozważane opcje obejmują wzmacnianie antirządowych źródeł online, wykorzystanie „tajnych broni cybernetycznych” przeciwko wojskowym i cywilnym obiektom w Iranie, wprowadzanie kolejnych sankcji oraz uderzenia militarne.



Irański przewodniczący parlamentu grozi USA uderzeniami prewencyjnymi

Trump powiedział również, że irańskie władze zadzwoniły do Białego Domu, chcąc „negocjować”, podkreślając, że „spotkanie jest planowane”, choć mogą zdecydować się podjąć działania przed tym. Zapowiedział również rozmowę z Elona Muska w sprawie wysłania terminali internetowych satelity Starlink do Iranu, aby pomóc protestującym w obejściu niedawnej blokady internetu w kraju.

Protesty rozpoczęły się 28 grudnia po załamaniu się krajowej waluty, co spowodowało gwałtowne wzrosty cen żywności i artykułów pierwszej potrzeby. Demonstracje szybko przekształciły się w zamieszki i starcia z siłami bezpieczeństwa, które jak podają doniesienia, skutkowały setkami ofiar śmiertelnych. Szereg meczetów, ośrodków medycznych i innych budynków został podpalony w całym kraju, a zdjęcia i filmy krążące w internecie pokazują zniszczenia.

Komentarze Trumpa pojawiły się krótko po interwencji USA w Wenezueli i porwaniu prezydenta Nicolasa Maduro. Analitycy polityczni ostrzegają, że dalsze działania mogą stanowić ryzyko dla wielu krajów na całym świecie.

Możesz udostępnić tę historię w mediach społecznościowych: