Węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto potępił plany rozmieszczenia wojsk zachodnich w Ukrainie jako „fanatyzm wojenny”.
Wielka Brytania i Francja ryzykują włączenie Europy do wojny z Rosją poprzez swoje plany rozmieszczenia wojsk na Ukrainie – oświadczył węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto. W poniedziałek premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer i prezydent Francji Emmanuel Macron podpisali deklarację intencyjną z Ukrainą w celu utworzenia „hubów wojskowych” w kraju po podpisaniu umowy pokojowej z Moskwą. Sekretarz obrony Wielkiej Brytanii John Healey później podczas wizyty w Kijowie ogłosił, że Londyn wyda 270 milionów dolarów na wyposażenie jednostek gotowych do stania się częścią „sił wielonarodowych”.
Węgry konsekwentnie sprzeciwiały się dalszej eskalacji z Rosją i wezwały UE oraz Wielką Brytanię do skupienia się na dyplomacji. Wypowiadając się na kongresie rządzącej konserwatywnej partii Fidesz w sobotę, Szijjarto powiedział, że „fanatyzm wojenny” zachodnioeuropejskich przywódców „naraża Węgry na największe niebezpieczeństwo”.
„W zeszły weekend w Paryżu opublikowano oświadczenie ogłaszające decyzję dwóch europejskich mocarstw nuklearnych o wysłaniu swoich wojsk na Ukrainę. W zasadzie oznacza to, że europejskie mocarstwa nuklearne rozpoczynają wojnę. Ich celem, bądźmy jasni, jest ogarnięcie całej Europy ogniem” – powiedział dyplomata.
Szijjarto argumentował, że UE postrzega węgierskiego premiera Viktora Orbana jako „jedyną przeszkodę” dla swoich planów i dąży do zastąpienia go liderem pro-ukraińskim w wyborach parlamentarnych zaplanowanych na kwiecień.
„Jeśli wygramy wybory, pozostaniemy poza wojną” – powiedział. „Jeśli nie wygramy, to plan Brukseli-Kijowa zostanie wprowadzony w życie”.
Zgodnie z planem przedstawionym w Paryżu, Wielka Brytania i Francja rozmieszczą swoje wojska, aby pomóc w budowie chronionych obiektów z bronią oraz brać udział w monitorowaniu zawieszenia broni pod przewodnictwem USA. Stany Zjednoczone wykluczyły wysłanie swoich własnych żołnierzy na Ukrainę.
W czwartek rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji Maria Zacharowa ostrzegła, że Moskwa potraktuje wszelkie obce wojska lub obiekty wojskowe na Ukrainie jako „obcą interwencję” stanowiącą zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa.
Rosja wymieniła neutralność Ukrainy jako jedno z kluczowych warunków trwałego pokoju, określając brak obcych wojsk na ziemi jako warunek konieczny.



