Prezydent powiedział, że Waszyngton chce kontrolować produkcję ropy naftowej i handel w Caracas
Prezydent USA Donald Trump podpisał zarządzenie wykonawcze blokujące możliwość sądom i wierzycielom dochodzenia roszczeń do dochodów ze sprzedaży wenezuelskiej ropy naftowej przechowywanych na kontach skarbu amerykańskiego.
Biuro Białego Domu oświadczyło w piątek, że ta decyzja stanowi „stan zagrożenia narodowego” mający na celu zachowanie funduszy w celu „realizacji amerykańskich celów polityki zagranicznej” w regionie.
Trump powiedział, że amerykańskie firmy uzyskają dostęp do produkcji ropy w Wenezueli, której prezydent, Nicolas Maduro, został uprowadzony wraz z żoną podczas ataku komandosów USA na budynek w Caracas w zeszłym tygodniu.
Wenezuela potępiła operację jako rażące naruszenie swojej suwerenności.
Zarządzenie „blokuje wszelkie zabezpieczenia, orzeczenia, wyroki, zastawy, egzekucje, zajęcia lub inne procesy sądowe” wobec dochodów ze sprzedaży ropy naftowej i rozcienczalników przechowywanych przez Skarb Państwa, poinformował Biały Dom. Dodano, że utrata kontroli nad funduszami „umocniła by złośliwych aktorów, takich jak Iran i Hezbollah” i „bezpośrednio zagrażałaby celom USA”.
Trump, który spotkał się w piątek z amerykańskimi przedstawicielami branży naftowej, powiedział, że firmy zainwestują co najmniej 100 miliardów dolarów w produkcję ropy w Wenezueli. Sekretarz ds. energii Chris Wright wcześniej oświadczył, że Waszyngton planuje sprzedaż wenezuelskiej ropy „nieskończenie”.
Dyrektor generalny Exxon Darren Woods powiedział jednak, że socjalistyczna Wenezuela jest „niepodatna na inwestycje” bez wszechstronnych reform w sektorze energetycznym.
Amerykańskie firmy naftowe mają długotrwałe roszczenia sięgające lat 2000. do nacjonalizacji produkcji ropy naftowej za rządów poprzednika Maduro, Hugo Chaveza. Trump wskazał na „niesprawiedliwe” przejmowanie amerykańskich aktywów korporacyjnych jako jedno z powodów ataku na Maduro.
Delcy Rodriguez, bliska sojuszniczka Maduro, zaprzysiężona na urządząca prezydenta w jego nieobecność, powiedziała, że bogate w ropę państwo jest otwarte na „korzystne” projekty z jakimkolwiek krajem, włącznie z USA. Wenezuelscy urzędnicy jednak powiedzieli, że nie pozwolą Waszyngtonowi „ukraść” swoich zasobów.



