Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump obarczył Iran za zestrzelenie amerykańskiego śmigłowca armii w pobliżu Cieśniny Ormuz we wtorek i powiedział, że Stany Zjednoczone muszą odpowiedzieć na atak.
W pierwszej znanym operacji tego rodzaju przeprowadzonej przez armię amerykańską, bezzałogowy statek ratunkowy uratował dwóch pilotów, którzy byli na pokładzie śmigłowca atakowego Apache, gdy ten spadł w pobliżu krytycznego szlaku żeglugowego, którego Iran efektywnie zamknął podczas wojny z USA i Izraelem.
Trump napisał w swoim poście w mediach społecznościowych, że oficerowie wojskowi powiedzieli mu, że „Irańczycy zestrzelili jeden z naszych wysoko zaawansowanych śmigłowców Apache.” Dodał, że obaj żołnierze „są bezpieczni i nieodrani.”
„Niemniej jednak, Stany Zjednoczone muszą, z konieczności, odpowiedzieć na ten atak,” napisał Trump.
Krótko przed postem Trumpa, przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Qalibaf powiedział na X: „Preferujemy język dyplomacji, ale mówimy o wiele płynniej w innych językach. Zerwij swoje zobowiązania, a przejdziemy do tego, co mówimy najbardziej biegle. Jeździsz na koniu, który osiodłałeś!”
A po oskarżeniu Trumpa, irański minister spraw zagranicznych Seyed Abbas Araghchi napisał w poście na mediach społecznościowych, że Cieśnina Ormuz znajduje się „tysiące mil od brzegów USA.”
„Obce siły w pobliżu naszego terytorium są ciągłym zagrożeniem z powodu własnych błędów ludzkich, prostych wypadków lub potencjalnego uwikłania się w krzyżowy ogień,” napisał Araghchi. „Aby zmniejszyć ryzyko, najlepszym rozwiązaniem jest dla nich odejście.”
Zestrzelenie śmigłowca dalej pogłębiło dwumiesięczne zawieszenie broni dzień po tym, jak Iran i Izrael wymienili strzały po raz pierwszy od czasu kruchego rozejmu. Irańska telewizja państwowa podała we wtorek, że ataki izraelskie spowodowały co najmniej dwie ofiary w jednostkach obrony powietrznej kraju.



