Strona główna Aktualności DLACZEGO ONI TERAZ NIE KŁANIAJĄ SIĘ NA CZCI BIEDNEGO HENRYKA NOWAKA?

DLACZEGO ONI TERAZ NIE KŁANIAJĄ SIĘ NA CZCI BIEDNEGO HENRYKA NOWAKA?

60
0

Zabójstwo Henryka Nowaka mocno mnie wstrząsnęło z wielu powodów.

Po pierwsze, okrucieństwo i bezduszność samego czynu – całkowicie bezcelowy, zupełnie nieuzasadniony. Przykład nihilizmu, który zaczął się wsuwać do naszego społeczeństwa, zwłaszcza wśród młodych ludzi znieczulonych na przemoc gloryfikowaną w mediach społecznościowych.

Następnie szokujące zachowanie rodziny mordercy. Mama zabójcy Vickruma Digwy, Kiran Kaur, 53 lata, okazała całkowity brak ludzkości ukrywając straszną zbrodnię poprzez ukrycie broni – oddzielne przestępstwo, za które słusznie została skazana.

Po trzecie, reakcja policji także ujawniła druzgocące zaniedbania. Rozumiem, jak trudna i zawiła była sytuacja. Ale uczestniczący funkcjonariusze okazali niewybaczalny brak zdrowego rozsądku, co oznaczało, że ostatnie chwile Henryka były niewyobrażalnie przerażające.

Zazwyczaj unikam oglądania jakichkolwiek filmów na mediach społecznościowych pokazujących śmierć jednostki. Ale tym razem zmusiłem się, by zobaczyć ostatnie chwile Henryka. Tylko widząc to w całości można prawdziwie zrozumieć horror i zrozumieć, jak poważne były zaniedbania: niewinny Henryk, skuty kajdankami przez policję, gdy leżał umierający, podczas gdy jego morderca nazywał go 'rasistą’ i funkcjonariusze odczytywali mu jego prawa. To trzy minuty, których nigdy nie będę w stanie wymazać z pamięci.

Zabójstwo Henryka i zaniechanie reakcji policji muszą być momentem przełomowym dla Wielkiej Brytanii na równi z morderstwem Stephena Lawrence’a, czarnego nastolatka zabitego w 1993 roku, który przyczynił się do raportu Macphersona sześć lat później, który stwierdził, że Metropolitarna Policja jest 'instytucjonalnie rasistowska’.

Morderstwo Stephena zmusiło kraj do konfrontacji z nieznośną rzeczywistością i powiedzenia: 'To nie my jesteśmy’. W rzeczywistości, od tego czasu wiele bitew zostało wygranych, aby uczynić nasze społeczeństwo lepszym i sprawiedliwszym.

Teraz jednak cofamy się wstecz – z powodu zatrważającej polityki tożsamości wzmacnianej w 2020 roku przez ruch Black Lives Matter (BLM), wywołany śmiercią George’a Floyda w Minnesocie, gdy był powstrzymywany przez białego funkcjonariusza policji.

Pamiętam, jak obserwowałem, jak Keir Starmer i Angela Rayner klękali w geście solidarności z ruchem Black Lives Matter w czerwcu 2020 roku i zastanawiałem się: 'Co Wy właściwie robicie? Klękacie w geście solidarności z wydarzeniem, które miało miejsce w innych krajach, o których niewiele wiecie?’

Dlaczego teraz nie klękają w geście solidarności z Henrykiem Nowakiem?

Starmer i Rayner nie byli jedynymi. Ruch BLM wykorzystał naiwność wielu głupich polityków, firm i instytucji publicznych, które pospieszyły się twierdzić, że rasizm w tym kraju jest porównywalny do tego, co działo się w Ameryce.

Przedstawiałem im dowody, że policja w żadnym wypadku – z pewnością już nie w tym momencie – nie jest 'instytucjonalnie rasistowska’ w Wielkiej Brytanii. Jako junior minister w 2021 roku opublikowałem raport rządowy, który udowadniał właśnie to. W odpowiedzi, zostałem nazwany różnymi epitetami.

Pewien poseł Partii Pracy udostępnił post, w którym nazwał mnie 'białym supremacją w czarnym obliczu’. Nie zwracałem na to uwagi, bo wiem, że gdy zaczynasz przyznawać przywileje mniejszościom etnicznym na podstawie 'antyrasizmu’, to wywoła to reakcję obronną, która tylko bardziej podzieli kraj.

Jako minister ds. równości w 2022 roku pisałem do każdego organu publicznego od NHS po służbę cywilną na temat tego, jak radzą sobie z tymi kwestiami i w moim minesterialnym zakresie ostrzegałem ich przed podejmowaniem pochopnych działań pod wpływem aktywistów. W wielu obszarach odnosiłem sukces, ale krytycznie, nie w przypadku policji.

Odbywałem spotkania z Narodową Radą Szefów Policji, Metropolitalną Policją, Stowarzyszeniem Komisarzy ds. Policji i Przestępczości oraz Kolegium Policji. Powtarzałem im wielokrotnie, że 'antyrasizm’ nie jest sprawą, którą powinni oni wspierać: prawdziwe problemy polegają na braku integracji i zaufania do naszych instytucji.

Niektórzy się zgadzali, ale byli zbyt przestraszeni, by mówić głośno. Presja ze strony 'liderów społeczności’, szalonych aktywistów, życzliwych plotkarzy i niewiedzących dobroczyńców była zbyt silna, by którakolwiek z nich mogła ją zignorować.

Dlatego niesłabnąco ciągnął oni nieustannie o 'niezależności operacyjnej’ i kontynuowali swoją gorączkową agendę szkoleń propagujących różnorodność i seminariów prowadzonych przez aktywistów, którzy radzili im, jak zarządzać tymi 'problemami’ oraz doradców, którzy wierzyli w 'odcięcie finansowe’ policji.

Mamy teraz ponad 20 lat policji ignorującej lub omijającej zalecenia takich ministrów jak ja i zamiast tego opracowującej swoje własne wadliwe podejście. Teraz widzimy skutki.

I będzie się to powtarzać, dopóki politycy i liderzy biznesu, instytucje publiczne i reszta społeczeństwa przestaną być tchórzami.

Łatwo jest uchylać się od problemów i cieszyć się spokojnym życiem. Ale to nigdy nie było w mojej naturze.

W czasie szczytu ruchu BLM, wybuchła także fałszywa, ale histeryczna, oburzenie, że mniejszości etniczne łapią Covid ze względu na 'strukturalny rasizm’. Byłem jedyną osobą gotową stanąć w obronie prawdy. Uważałem, że jako czarnoskóra osoba, jest to podwójnie ważne. Przedstawiłem badania dowodzące, że to po prostu nieprawda.

Znowu zostałem skrytykowany za to. Ale to mnie nie obchodziło, bo to była prawda. Dlatego też mówię ludziom, że Partia Konserwatywna zmieniła się pod moim przywództwem. Wykonywałem te czynności przed moim czasem w rządzie. Będę podchodzić do tego w ten sam sposób.

Mówię, że zamierzamy wyplenić wszelką politykę tożsamości z instytucji państwowych – od usuwania wymagań dotyczących różnorodności z zamówień publicznych w dziedzinie obrony po wycofywanie preferencyjnych wymiarów kary dla mniejszości.

Ale to nie może się na tym zakończyć. Żadna inna partia polityczna nie ma planu w dziedzinie integracji i asymilacji.

Dlatego byłam również zaniepokojona reakcją videową Nigela Farage’a na zabójstwo Henryka wczoraj.

Tak, wiele należy naprawić. Ale Farage kompletnie nie miał racji mówiąc, że 'prawa i przywileje białych mają mniejsze znaczenie niż te mniejszości etnicznych’.

To po prostu język ruchu Black Lives Matter na odwrót – podsycający napięcia, podkreślający różnice. To toksyczna polityka plemienna, która dzieli nasz kraj.

Partia Konserwatywna odrzuca politykę tożsamości w całości. Każda inna partia – Partia Pracy, Reforma, Zieloni, SNP i inni – uginają się pod presją osób na podstawie toksycznej ideologii separatyzmu. Każdy kto propaguje politykę anty-angielską, anty-szkocką i anty-walijską; separatystyczną lub anty-białą; nadal nie rozumie – lub nie dba – jak niebezpieczne te przekonania mogą być.

Nie chcę kraju podzielonego na wrogie grupy etniczne.

Jeśli przyjdziesz do Wielkiej Brytanii, nie możesz i nie wolno ci wnosić rasowych i kulturowych urazów z twoich ojczystych krajów tutaj, przekształcając nasz kraj, nasz dom, w dokładnie to samo miejsce, z którego uciekałeś.

Zmiana tego niepokojącego status quo wymaga odwagi polityków. Nie będzie łatwo: będziemy musieli oczyścić wiele historycznego, niezrozumiałego nonsensu, który został wprowadzony pod pozorem antyrasizmu.

Pojęcia 'białego przywileju’ i wprowadzania narracji 'dekolonizacji’ dzieci to nie sposób na budowanie spójnego społeczeństwa.

Musimy również przerwać koncepcję, że rasizm jest zjawiskiem, które dotyka wyłącznie mniejszości etnicznych, popełniane przez białych ludzi. Wydaje się, że oficerowie w potwornej sprawie Henryka Nowaka w to wierzyli.

Organizacje publiczne muszą zrozumieć, że każdy może stać się ofiarą rasizmu.

Powinni również zrozumieć, że oskarżenie o 'rasizm’ samo w sobie nie jest dowodem, a z pewnością nie jest większym przestępstwem niż przemoc czy morderstwo.

To właśnie te zasady wyznaje Partia Konserwatywna: uniwersalizm, równość wobec prawa, nie traktowanie ludzi inaczej ze względu na kolor skóry, i upewnienie się, że zawsze budujemy wierność i zaufanie do naszych instytucji – zamiast próbować je niszczyć.

To jest do czego się zobowiązuję.

Nie chcę, aby śmierć Henryka była daremna.

Róbmy to dobrze dla niego.