Strona główna Aktualności Namiot do leczenia eboli ponownie podpalony w Kongu, 18 podejrzanych przypadków opuszcza...

Namiot do leczenia eboli ponownie podpalony w Kongu, 18 podejrzanych przypadków opuszcza | CBC News

24
0
Ikona przekształcania tekstu na mowę

Posłuchaj tego artykułu

Szacowany czas: 4 minuty

Wersja audio tego artykułu jest generowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Możliwe są błędy wymowy. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby ciągle przeglądać i ulepszać wyniki.

Namiot używany do leczenia wybuchu Ebola w Demokratycznej Republice Konga został podpalony po raz drugi w tym tygodniu, a 18 podejrzanych o zakażenie odeszło – powiedział w sobotę miejscowy dyrektor szpitala.

Nieznani ludzie przybyli do kliniki w Mongbwalu, miejscowości w centrum wybuchu wirusa Bundibugyo, rzadkiej odmiany Ebola, w piątek wieczorem.

Zapalili namiot postawiony przez organizację humanitarną Lekarze Bez Granic dla podejrzanych i potwierdzonych przypadków Ebola, powiedział agencji Associated Press dr Richard Lokudi, dyrektor Szpitala Ogólnego Mongbwalu.

„Stanowczo potępiamy ten czyn, ponieważ spowodował panikę wśród personelu Szpitala Odesłańskiego Mongbwalu, a także doprowadził do ucieczki 18 podejrzanych przypadków społeczności” – powiedział.

W czwartek inny ośrodek leczenia w miejscowości Rwampara został spalony, gdy członkowie rodziny zabraniano odzyskania ciała miejscowego mieszkańca.

OBEJRZYJ | Demokratyczna Republika Konga zakazuje dużych zgromadzeń w obliczu wybuchu Ebola:

Demokratyczna Republika Konga zakazuje dużych zgromadzeń podczas gdy WHO podnosi ryzyko zdrowia publicznego związane z Ebo…”>

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podniosła ryzyko zdrowia publicznego związanego z obecnym wybuchem Ebola w Demokratycznej Republice Konga (DRC) z „wysokiego” do „bardzo wysokiego”. Bronwyn Nichol z Międzynarodowej Federacji Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca mówi, że organizacja wszczęła regionalne apele o pomoc, aby wzmocnić reakcje na poziomie społeczności na wybuch.

Zmarli z powodu Eboli mogą być bardzo zaraźliwi i prowadzić do dalszego rozprzestrzeniania się, gdy ludzie przygotowują ich ciała do pochówku i gromadzą się na pogrzebach. Niebezpieczną pracę pochówku podejrzanych ofiar zarządzają w miarę możliwości władze, co może spotkać się z protestami rodzin i przyjaciół.

Pogrzeb dla pacjentów z Ebolą w Rwampara odbył się w sobotę pod ścisłym nadzorem, gdy napięcia między pracownikami służby zdrowia a lokalną społecznością były wysokie, powiedział David Basima, lider z Czerwonego Krzyża nadzorujący pochówki.

„Docierając do [struktury opieki zdrowotnej], napotkaliśmy wiele trudności, w tym opór młodych ludzi i społeczności. Dlatego byliśmy zmuszeni skontaktować się z władzami, aby przybyły nam na pomoc, tylko dla bezpieczeństwa” – powiedział.

W piątek w północno-wschodniej części kraju władze zakazały czuwania nad zmarłymi i zgromadzeń liczących więcej niż 50 osób w celu powstrzymania rozprzestrzeniania się wirusa. Światowa Organizacja Zdrowia stwierdziła, że obecny wybuch teraz stanowi „bardzo wysokie” ryzyko dla DRC, w porównaniu z poprzednią kategoryzacją jako „wysokie” – ale ryzyko rozprzestrzeniania się choroby globalnie nadal jest niskie.

Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus powiedział w piątek, że potwierdzono 82 przypadki i siedem zgonów w DRC, ale uważa się, że wybuch jest „znacznie większy”.

Nie ma dostępnej szczepionki na wirusa Bundibugyo, który rozprzestrzeniał się niezauważanie przez kilka tygodni w prowincji Ituri w kraju po pierwszej znanej śmierci, gdy władze testowały na inny, bardziej powszechny wirus Ebola i wyszły negatywnie. Obecnie jest 750 podejrzanych przypadków i 177 podejrzanych zgonów, choć spodziewane są kolejne, gdy rośnie nadzór.

OBEJRZYJ | Co niepokoi ekspertów w tej sytuacji:

Co musisz wiedzieć o najnowszym wybuchu Ebola

Światowa Organizacja Zdrowia oczekuje wzrostu przypadków rzadkiej odmiany Ebola, uznając ją za publiczny alarm zdrowotny o międzynarodowym znaczeniu, ale nie nagły alarm pandemii. Demokratyczna Republika Konga i Uganda obie ogłosiły wybuchy.

Dr Jean Kaseya, dyrektor generalny Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom Afryki, powiedział, że odpowiedź na wybuch musi obejmować budowanie zaufania z społecznościami.

Międzynarodowa Federacja Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca stwierdziła w sobotę, że trzech jej wolontariuszy zmarło na wybuch w Mongbwalu. Agencja twierdzi, że uważa, że trzech pracowników służby zdrowia zaraziło się wirusem podczas działalności związanej z zarządzaniem ciałami zmarłych 27 marca w ramach misji humanitarnej niezwiązanej z epidemią Ebola.

To znacząco przesunie czas trwania wybuchu, w porównaniu z wcześniejszą pierwszą potwierdzoną śmiercią pod koniec kwietnia w miejscowości Bunia, stolicy Ituri.