Royal Navy nie zajął żadnych rosyjskich tankowców z tzw. floty cieniowej z obawy, że mogłoby to naruszyć prawo międzynarodowe, jak twierdzi się dzisiaj.
Sir Keir Starmer ogłosił w zeszłym miesiącu, że brytyjscy żołnierze będą mogli przeprowadzać naloty na sankcjonowane rosyjskie jednostki przechodzące przez wody Zjednoczonego Królestwa.
Jednak do tej pory żaden rosyjski tankowiec nie został zatrzymany na kanale, w tym dwie jednostki, które w środę towarzyszył im fregata Kremla.
Prokurator Generalny Lord Hermer rzekomo doradził ministrom, że siły specjalne lub funkcjonariusze Narodowej Agencji ds. Przestępczości mogliby wejść na pokłady tankowców.
Rozumie się, że żadne operacje nie zostały przeprowadzone z obawy o naruszenie prawa międzynarodowego dotyczącego żeglugi.
To stawia wysoką poprzeczkę prawną dla państwa, aby wejść na pokład obcej jednostki, gdzie urzędnicy muszą przedstawić uzasadnienie prawnie każdej operacji i udowodnić, że jednostka unikała brytyjskich sankcji.
Jednak źródło rządowe odrzuciło te twierdzenia, mówiąc: 'Prokurator Generalny współpracuje z ministrem obrony, aby zintensyfikować działania przeciwko działalności floty cieniowej Rosji.’
…
[Context: Wprowadzenie do wewnętrznych sporów między politykami dotyczącymi działań przeciwko rosyjskim tankowcom, a także informacje o działaniach sił specjalnych i sankcjach na obłokach cieniowych.]
[Fact Check: Sprawdzenie, czy informacje na temat zatrzymania rosyjskich tankowców przez Royal Navy są faktycznie nieprawdziwe.]







