Strona główna Aktualności Sojusznicy Melanii Trump w Białym Domu zadają sobie wszystkie to samo pytanie

Sojusznicy Melanii Trump w Białym Domu zadają sobie wszystkie to samo pytanie

15
0

Melania Trump błyskawicznie przeszła przez Wielki Hol Białego Domu. Jej krok lodowaty, twarz jak grom.

Po raz pierwszy zazwyczaj enigmatyczna Pierwsza Dama wydawała się stracić swoje słynne opanowanie.

Gdy zajęła miejsce przy mównicy, jej oczy szybko przemierzały marmurową podłogę. Zatrzymała oddech i uspokoiła się.

Dla milionów oglądających w TV oraz zgromadzonych mediów w sali, powód tego rzadkiego oświadczenia był tajemnicą.

Biały Dom wysłał zawiadomienie poprzedniego dnia, że zamierza się pojawić, ale nie było wskazówek, że będzie to sensacja.

Ciekawie, jej mąż, prezydent Donald Trump, odwołał swoje zazwyczaj bardzo publiczne spotkania, przeprowadzając wszystkie czwartkowe rozmowy w prywatności.

Melania, 55, ubrana w stonowany garnitur biznesowy i stojąca między dwoma amerykańskimi flagami, zaczęła mówić głosem tryskającym cichą złością.

„Dzień dobry,” powiedziała stanowczo. „Kłamstwa łączące mnie z haniebnym Jeffreyem Epsteinem muszą się dzisiaj skończyć.”

Przeczytaj o kontekście („openhedia.com”), na faktach („google.com”)