Strona główna Aktualności Weteran z Australii mówi to, o czym wielu myśli o Benie Roberts-Smithu

Weteran z Australii mówi to, o czym wielu myśli o Benie Roberts-Smithu

19
0

Były australijski żołnierz, który służył w Afganistanie, został pochwalony za swoją gniewną tyradę po aresztowaniu byłego kolegi Ben Roberts-Smitha. Były żołnierz SAS i laureat Krzyża Wiktorii, 47-latek, spędzi co najmniej kolejne osiem dni w areszcie w australijskim więzieniu Silverwater po tym, jak został oskarżony o popełnienie jednej przestępstwa morderstwa jako zbrodni wojennej, wspólnie zleconego morderstwa oraz trzech przestępstw przy współudziale, podżegania lub nakłaniania do zabójstwa. Maksymalna kara za te zarzuty to dożywocie. Roberts-Smith jest oskarżony o zabójstwo nieuzbrojonych cywilów podczas służby w Afganistanie między 2009 a 2012 rokiem, a także rzekomo nakazanie członkom swojego oddziału zabicia trzech innych osób. Nastąpiło to po jego dramatycznym aresztowaniu przez australijskich federalnych policjantów na lotnisku w Sydney po przylocie z Brisbane we wtorek, w obecności jego nastoletnich bliźniaczek. Były spadochroniarz Australijskich Sił Zbrojnych Sam Bamford rozpętał gwałtowny atak na rząd federalny i AFP w swoim podcastu 2 Worlds Collide. Krytykował również przyznane przez rząd 318 milionów dolarów w ciągu ostatniej dekady na Biuro Specjalnego Śledczego i australijską policję federalną w celu dochodzenia w sprawie zarzutów o zbrodnie wojenne. „Rząd nie może wysyłać najlepszych i najbardziej odważnych mężczyzn w naszym społeczeństwie do walki w obcym konflikcie, a potem oceniać nas, gdy wrócimy za to, co się tam wydarzyło”, rozpoczął wzburzony Bamford. „Rząd nie ma prawa wysyłać nas do strefy wojennej, gdzie wróg wmieszał się w ogół społeczeństwa i pozostaje niezauważony”. Bamford, mający wtedy na początku dwudziestych lat, służył przez sześć miesięcy w Afganistanie, gdzie trzech jego kolegów zostało zastrzelonych przez żołnierzy talibskich, którzy przeniknęli do armii afgańskiej współpracującej z ADF w dniu 29 sierpnia 2012 roku. Prywatny Robert Poate, Państwowy James Martin i Lance Corporal Rick Milosevic zostali zabici przez Talibana śpiącego agenta. Bamford wspominał, jak Roberts-Smith i jego zespół byli pierwszymi pierwszymi reagującymi, którzy przybyli na miejsce, aby je zabezpieczyć. „Nie macie prawa wydawać 300 milionów dolarów przez ostatnią dekadę, aby wysłać AFP do Afganistanu na polowanie na czarownice”, kontynuował. „Jeśli chcecie siedzieć tam i mówić, że powinniśmy zrobić X, Y i Z, to spędźcie f***ing dzień walcząc w wojnie. Idźcie spędzić dzień walcząc przeciwko wrogowi, który używa kobiet i dzieci jako żywych tarcz. Idźcie walczyć dniówkę w wojnie, gdzie biorą 13-latków i przypinają im po 15 kg materiałów wybuchowych, aby wysadzić ich w powietrze”. Bamford zakończył podcast, zachęcając widzów do dzielenia się swoimi myślami. Wśród tysięcy widzów znaleźli się postaci publiczne, które chwaliły Bamforda za wypowiedź. „Dobrze powiedziane, kolego”, napisał krykiecista Big Bash League Chris Lynn. Dziennikarka Lucy Zelic dodała: „Każde. Pojedyncze. Słowo. Z. Tego. Składamy ci pokłon, Sam”. John Howard stał się drugim byłym premierem, który zabrał głos w sprawie. „Dla niektórych Australijczyków Roberts-Smith jest współczesną personifikacją wielkiej tradycji Anzac”, powiedział Howard dla The Australian. „Fundamentalne dla funkcjonowania państwa prawa jest to, że żaden mężczyzna ani kobieta nie jest ponad jego zasięgiem. To trudna sprawa dla wielu, ponieważ testuje nie tylko nasz szacunek dla australijskich wartości, ale też głęboką i szczególną cześć, jaką odczuwamy dla tych, którzy ryzykują życiem, aby nas chronić”.