Moje ramiona owijają się wokół talii przystojnego mężczyzny przed sobą. Za nami tłum sześciu kobiet. Pijemy shoty od kilku godzin i mimo że jest już 2 nad ranem, nie mamy ochoty iść spać.
Niemalże jak w kółce tanecznym przesuwamy się po parkiecie do piosenki Vengaboys „We Like To Party”, wymachując nogami na boki i hucznie się śmiejąc.
Ale to nie hałaśliwa wieczorowa impreza kawalerska – jesteśmy załogą British Airways i za sześć godzin obsłużymy lot z Alicante do Londynu. Zgodnie z przepisami, powinniśmy przestać pić dwa godziny temu – zasada „butelka na lot” zabrania spożywania alkoholu co najmniej osiem godzin przed rozpoczęciem lotu – ale nikt nas nie zgłosi.
W rzeczywistości żadne z nas nie poszło spać tej nocy. Albo przynajmniej nie na sen. Kiedy opuściłam imprezę, żeby się odświeżyć w moim pokoju, zobaczyłam (bardzo żonatego) kapitana całującego najatrakcyjniejszą członkinię załogi po wejściu do windy w hotelu.
Później, na pokładzie naszego porannego lotu, były chwytające za ręce i sugestywne komentarze w kokpicie, skierowane nie tylko do mojej uroczej koleżanki, ale do wszystkich nas.
To były lata 90., kiedy praktycznie wszystko było dozwolone. Ale wydaje się, że alkohol, seks i przeloty nadal stanowią toksyczną mieszankę w świecie BA.
W zeszłym miesiącu zadrżałam, czytając, że 31-letni pilot British Airways został aresztowany pod zarzutem sekretnego nagrywania aktywności seksualnej z 16 kobietami, w tym stewardesami z różnych linii lotniczych, bez ich zgody, a następnie udostępniania nagrań na stronach pornograficznych.
Rzecznik British Airways powiedział, że ta osoba nie pracuje już w firmie.
Strona główna Aktualności Za kulisami twoich lotów, przez wtajemniczonego, który to wszystko widział







