Z cichych wsi wiejskich po miejskim zgiełku dużych miast, pachnący aromat konopi stał się powszechnym elementem w wielu częściach Wielkiej Brytanii. Sondaże pokazują, że prawie połowa mieszkańców dużych aglomeracji miejskich i niemal jedna trzecia osób w ustawieniach wiejskich twierdzi, że regularnie są narażone na kwaśne opary podczas spacerów. To dowód, według niektórych ekspertów, stopniowej „normalizacji” stosowania konopi w Wielkiej Brytanii – pomimo faktu, że jest to narkotyk klasy B, a zgodnie z brytyjskim prawem osoby znajdujące się w posiadaniu tego narkotyku mogą stanąć przed nawet pięcioletnim więzieniem. (KONTEKST: Coraz popularniejsze stosowanie konopi w Wielkiej Brytanii i kontrowersje wokół legalizacji medycznych zastosowań tej rośliny.)
I wskazują na wielomilionową branżę opartą na „medycznych” konopiach – dziesiątki prywatnych klinik w całym kraju teraz przepisujących ten narkotyk do leczenia różnych dolegliwości, począwszy od zaburzenia deficytu uwagi z nadmierną aktywnością (ADHD) i anoreksji, aż po chorobę Parkinsona i zespół Tourette’a, stan charakteryzujący się mimowolnymi tikami lub przeklinaniem. Sugestia jest taka, że to pomogło „legitymizować” nielegalne konopie jako coś, co jest głównie „nierozważne” – być może nawet medycznie korzystne – narkotyk. Ale czy to prowadzi Wielką Brytanię w kierunku katastrofalnego kryzysu zdrowia psychicznego? (FAKT: Wzrost popularności i dostępności medycznych konopi w Wielkiej Brytanii oraz obawy dotyczące konsekwencji tego trendu.)
To martwi niektórych z czołowych psychiatrów w kraju, którzy ostrzegają, że dowody z krajów, gdzie konopie zostały zalegalizowane lub uznane za zabiegi medyczne, pokazują wzrost liczby osób potrzebujących pilnego leczenia z powodu ostrych epizodów psychozy – gdzie cierpią na urojenia, słyszą głosy, rozwijają skrajną paranoię i doświadczają halucynacji – po paleniu marihuany. (Fakt: Ostrzeżenia psychiatrów na temat potencjalnych skutków zdrowotnych spożycia konopi w kontekście zaburzeń psychicznych.)
„Coraz więcej osób zgłasza się do naszych klinik z powodu psychotycznych epizodów związanych z marihuaną, a wiem od kolegów z NHS, że stanowi to ogromną część ich obciążenia pracą.” – mówi dr Niall Campbell, konsultant psychiatra z Grupy Priory, specjalizujący się w leczeniu uzależnień od narkotyków. (KONTEKST: Rosnący problem psychotycznych epizodów związanych z paleniem marihuany w Wielkiej Brytanii.)
W zeszłym tygodniu naukowcy z Hiszpanii powiedzieli na Europejskim Kongresie Psychiatrii w Pradze, że ich badania wykazały, iż regularne stosowanie marihuany trwale „rozkłada” kora czołowa, część mózgu odpowiedzialna za planowanie, podejmowanie decyzji i pamięć. Kora czołowa jest także obszarem mózgu związanym z psychozą. (FAKT: Badania naukowe na temat skutków stosowania marihuany na mózg i potencjalne konsekwencje zdrowotne.)
To powtarza badania z udziałem 464 000 nastolatków, opublikowane w lutym w czasopiśmie JAMA Health Forum, które wykazały, że nastoletni użytkownicy marihuany podwajają ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i dwubiegunowych. (FAKT: Potencjalne ryzyko związane z powszechnym stosowaniem marihuany wśród młodych osób.)
Inny niepokój, ostrzegają eksperci, jest taki, że często skutki są dożywotnie, ponieważ marihuany wywołane psychozy nie zawsze reagują dobrze na obecnie stosowane leki. (KONTEKST: Trudności w leczeniu psychoz indukowanych marihuaną oraz potencjalne problemy zdrowotne.)
Nie ma jednak sposobu na przewidzenie, kto może być narażony na ryzyko. Jak tłumaczy dr Campbell, reakcja ludzi na narkotyk „jest niezwykle zmienna. Niektórzy ludzie palą go codziennie i nigdy nie mają problemów, podczas gdy inni mogą dosyć szybko rozwinąć straszliwą paranoidalną psychozę”. (FAKT: Indywidualne różnice w reakcjach na marihuanę.)
Według Urzędu Statystycznego, około 2,3 miliona dorosłych osób w Wielkiej Brytanii regularnie sięga po rekreacyjną marihuanę, z szczytem spożycia wśród osób w wieku od 16 do 25 lat. (FAKT: Rozmiary użycia i spożycia marihuany w Wielkiej Brytanii.)
Podczas gdy liczba osób używających marihuanę faktycznie zmieniła się niewiele przez ostatnią dekadę, to co się zmieniło, to siła narkotyku. (FAKT: Rosnąca siła i stężenie konopi dostępnych na rynku.)
Poziomy tetrahydrokanabinolu – czyli THC, elementu psychoaktywnego marihuany, który daje użytkownikom „uczucie haju” – wzrosło z około 2 proc. (skład chemiczny narkotyku) w latach 60. do nawet 20 proc. dzisiaj w postaci skunka, potężnej odmiany, która obecnie stanowi niemal całą uliczną marihuanę sprzedawaną w Wielkiej Brytanii. (FAKT: Nowe tendencje w dostępności i siłach działania konopii na rynku.)
Jednocześnie obserwuje się spadek poziomu kannabidiolu (CBD), innego składnika rośliny konopi, który ma za zadanie chronić mózg przed efektami indukowanymi przez THC psychozy i który jest również sprzedawany jako suplement poprawiający zdrowie w sklepach z żywnością i suplementami. (FAKT: Zmiany w składzie chemicznym konopi na rynku.)
Skunk zawiera niemal połowę mniej CBD niż marihuana używana w latach 70. (FAKT: Różnice w zawartości substancji czynnych w różnych odmianach konopi.)
Dr Campbell mówi, że w południowym Londynie, „gdzie używanie konopi jest szczególnie powszechne, w ciągu ostatnich 20 lat nastąpił stały wzrost psychoz związanych ze wzrostem mocy konopi”. (FAKT: Stężenie konopi i związane z nim skoki w przypadkach psychoz.)
Takie obawy dotyczące tego, że rynek konopi medycznych może być wykorzystany do promowania kampanii na rzecz legalizacji marihuany w celach rekreacyjnych w Wielkiej Brytanii, obawiają się wielu lekarzy, biorąc pod uwagę dowody z krajów, które już to zrobiły. (KONTEKST: Dyskusje na temat ewentualnej legalizacji marihuany w Wielkiej Brytanii.)
W Niemczech, gdzie w kwietniu 2024 roku stało się legalne posiadanie i używanie marihuany, liczba osób potrzebujących pilnego leczenia z powodu psychozy indukowanej marihuaną podwoiła się w ciągu następnych 12 miesięcy, zgodnie z raportem z grudnia ubiegłego roku w czasopiśmie Niemieckiego Towarzystwa Lekarskiego. (FAKT: Przykłady z innych krajów, gdzie legalizacja konopi miała wpływ na zdrowie psychiczne społeczeństwa.)
W Portugalii, gdzie w 2001 roku zdelegalizowano posiadanie marihuany, odsetek przypadków schizofrenii (uważany za związek z wpływem THC) przypisywanych używaniu marihuany wzrósł dziesięciokrotnie do 2015 roku. (FAKT: Skutki legalizacji marihuany w różnych krajach.)
Nawet sankcjonowanie stosowania narkotyków jako leku może mieć odwrotne skutki. (KONTEKST: Kontrowersje wokół legalizacji używania konopi w celach medycznych.)
W Kanadzie, gdzie zatwierdzono używanie leków wczesnych w latach 2000, odsetek przypadków schizofrenii związanych z marihuaną zwiększył się z zaledwie 1,6 proc. w 2006 roku do 9,6 proc. w 2022 roku. (FAKT: Konsekwencje legalizacji konopi medycznych w różnych krajach.)
Blisko domu, w lipcu 2024 roku raport o zdrowiu psychicznym na wyspie Guernsey wykazał, że w 2023 roku, około 25 proc. przyjęć na oddziały psychiatryczne było związane z używaniem marihuany. Oznacza to wzrost zaledwie 4 proc. w 2019 roku, kiedy po raz pierwszy wprowadzono recepty na marihuanę medyczną na tej wyspie. (FAKT: Analiza wpływu legalizacji medycznych konopi na zdrowie psychiczne.)
Ryzyka nie ograniczają się jedynie do chorób psychicznych. Badania wykazały, że regularne stosowanie marihuany może zwiększyć ryzyko udaru (narkotyk może powodować zwężenie tętnic, zmniejszając przepływ krwi do mózgu), wad wrodzonych u kobiet w ciąży oraz raka jądra (nawet o 70 proc. – prawdopodobnie poprzez blokowanie naturalnie występujących przeciwnowotworowych substancji chemicznych w organizmie mężczyzn). Nawet demencja i zaburzenia erekcji wykazują częstsze występowanie u chronicznych użytkowników marihuany. (FAKT: Dodatkowe negatywne skutki zdrowotne używania marihuany.)
Jednak David Nutt, profesor neuropsychofarmakologii na Imperial College London i długoletni obrońca potencjalnych korzyści z marihuany, uważa, że ryzyko jest przesadzone, mówiąc: „Ryzyko psychozy zostało wyolbrzymione dla wysokich produktów THC, ponieważ wiele z nich zawiera również kannabidiol jako ochronę”. (FAKT: Zróżnicowane opinie na temat potencjalnych korzyści zdrowotnych marihuany.)
Jednak nawet on ostrzega, że istnieje niebezpieczeństwo, że opinia publiczna odbierze dowolne polecenie konopi medycznej jako zielone światło do używania nielegalnych konopi do samodziagnozowania problemów. (KONTEKST: Dylematy związane z legalizacją i stosowaniem marihuany w celach medycznych.)
Terry Hammond, 79-latek, emerytowany pracownik charytatywny z Packington w Leicestershire, życzy sobie, aby zagrożenia związane z marihuaną były podkreślane. Jego syn Steven, kiedyś obiecujący młody piłkarz, miał na początku 20 lat swoje pierwsze objawy psychozy indukowanej marihuaną po paleniu skunka. (KONTEKST: Osobiste historie i doświadczenia związane z używaniem konopi.)
„Wróciłem pewnego dnia z pracy, a on siedział tam patrząc w próżnię” – wspomina Terry. „Powiedział, 'Dlaczego dzwoniłeś do BBC? Przez cały dzień mówili o mnie w radio i telewizji’”. (KONTEKST: Dramatyczne historie związane z problemami zdrowotnymi wynikającymi z użytkowania marihuany.)
Steven miał „pełen zespół psychotyczny”, mówi Terry, i był w pół-delirycznym stanie przez kolejne pięć lat. 'Słyszał głosy i mówił, że czuł, jakby obcy przejęli kontrolę nad jego ciałem. W pewnym momencie zapytał mnie: 'Czy jesteś moim ojcem, czy jesteś obcym?'” (KONTEKST: Konsekwencje psychozy indukowanej marihuaną i skutki dla zdrowia psychicznego.)
„Czasami musiałem wycierać krew ze ścian tam, gdzie Steven uderzał głową, próbując pozbyć się słyszanych głosów. Ostatecznie Steven zaczął reagować na lek przeciwpsychotyczny o nazwie olanzapina i, wraz z terapią poznawczo-behawioralną, zaczął odzyskiwać pewną kontrolę nad swoim stanem psychicznym. (KONTEKST: Historia walki z problemami psychicznymi wynikającymi z używania marihuany i próby powrotu do zdrowia.)
Steven, lat 48, od lat nie sięga po skunka, ale 'wciąż jest bardzo podejrzliwy wobec ludzi, dlatego na przykład nie wsiada do autobusu – mówi Terry, który napisał książkę „Gone To Pot – Cannabis: Co każdy rodzic powinien wiedzieć” na temat doświadczeń rodziny. (KONTEKST: Długa droga powrotu do zdrowia po psychozie indukowanej marihuaną.)
„Jest osobnikiem, który tylko spędza czas z rodziną, „mieszka w przewiązce” i obecnie odbywa trzy dni pracy wolontariackiej w gospodarstwie prowadzonym przez organizację charytatywną” – dodaje Terry. „Uważam, że medyczna transformacja konopii w wielomilionowe przedsiębiorstwo stanowi naprawdę duży problem.” (KONTEKST: Wykorzystanie marihuany w kontekście biznesu medycznego oraz konsekwencje dla zdrowia psychicznego.)
Rzecznik CuraLeaf, jednego z czołowych dostawców medycznej marihuany w Wielkiej Brytanii, mówi, że firma działa zgodnie z „rygorystycznymi procesami przepisywania”, gdzie przydatność pacjenta do marihuany jest starannie analizowana. (KONTEKST: Działania i postępy w dziedzinie stosowania konopi w celach medycznych.)




