Strona główna Aktualności Producenci nabiału wystosowali desperackie wezwanie, gdy Australijczycy biegną się zaopatrzyć

Producenci nabiału wystosowali desperackie wezwanie, gdy Australijczycy biegną się zaopatrzyć

19
0

Australijczycy wkrótce mogą płacić o 30 centów więcej za litr mleka marki własnej, gdy producenci mleczni borykają się z niedoborem paliwa i nawozów spowodowanym konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Liderzy branży napisali do Coles i Woolworths, prosząc o natychmiastowe podwyżki cen, obawiając się, że rolnicy zostaną zmuszeni do zmniejszenia produkcji lub wyjścia z sektora mlecznego.

Cena oleju napędowego skoczyła znacznie powyżej 3 dol. za litr w ostatnich tygodniach, podczas gdy koszt mocznika, często stosowanego nawozu azotowego, podwoił się z 800 do 1800 dolarów w ciągu ostatniego miesiąca.

Butelka dwulitrowa mleka pełnotłustego marki własnej kosztuje obecnie 3,20 dolara zarówno w Coles, jak i Woolworths.

Wkrótce może kosztować 60 centów więcej przy kasie, co pozwoli producentom podnieść również cenę innych komercyjnych marek, pozostając konkurencyjnymi.

„Uważamy, że cena w sklepie powinna wzrosnąć o 30 centów za litr, pod warunkiem że zostanie to podzielone z rolnikami” – powiedział prezydent eastAUSmilk Tim Bale w wywiadzie dla „Daily Telegraph”.

„Rzeczywiście rolnicy potrzebują podwyżki o 10-15 centów za litr.

„To niepojęte, jak jakiekolwiek mleko może być sprzedawane poniżej 4 dol. za dwie litry, biorąc pod uwagę obecną wzrostu kosztów” – dodał Bale.

Rolnicy mleczni Australii również napisali list do premiera Anthony’ego Albanese, apelując o uznanie sektora za priorytetowego użytkownika paliw.

„Musimy doić krowy każdego dnia, mleko musi być zbierane codziennie i musi szybko trafić do producentów i konsumentów” – powiedział prezydent Australian Dairy Farmers Ben Bennett.

Dostawcy mleka także odczuwają trudności.

Dyrektor generalny Nick’s Food, Milk and More Nick Viropoulos został ostrzeżony przez swojego dostawcę w tym tygodniu, że koszt butelek i nakrętek się podwoi ze względu na narodowy niedobór żywicy.

„To najprawdopodobniej przekłada się na początkowych etapach gdzieś między 8 a 10 centów za litr” – powiedział Viropoulos w rozmowie z Benem Fordhamem z „2GB”.

„Równowartość 20 centów za butelkę to początkowy wpływ, więc nie wiadomo, gdzie to wszystko się skończy.

„Nasz jedyny źródło żywicy do wytwarzania butelek na mleko i związanych butelek plastikowych na napoje pochodzi z Chin.

„Teraz, gdy na całym świecie jest niedobór ropy naftowej, zatrzymują żywicę dla ich krajowego rynku i nie mogą wysłać jej do Australii.