Kiedy amerykański Sekretarz Spraw Wewnętrznych Doug Burgum udał się do Wenezueli z przedstawicielami branży naftowej i górniczej w ubiegłym miesiącu, próbował przekonać ich do możliwości, jakie drzemią w zaniedbanych polach naftowych i gazowych tego kraju.
Burgum – pełniący istotną rolę w administracji Trumpa – podczas konferencji w Houston w zeszłym tygodniu ponownie starał się przekonać salę pełną kierowniczych pracowników z branży energetycznej o ogromnym bogactwie ropy, gazu ziemnego i metali szlachetnych w południowoamerykańskim kraju.
„Zasoby tam są naprawdę niesamowite” – powiedział Burgum.
Sekretarz ds. Energii USA, Chris Wright, również wydawał się zachęcać do inwestowania w Wenezueli, mówiąc podczas konferencji o współdziałaniu tymczasowego rządu i administracji USA w celu zwiększenia produkcji wenezuelskiej.
Jednakże nie jest jasne, czy przedstawiciele branży naftowej i gazowej przekonali się do tej propozycji.
Wenezuela boryka się z wieloma wyzwaniami, od ciągłych zagrożeń dla bezpieczeństwa po niestabilny rząd, a także potrzebę masowych inwestycji w poprawę infrastruktury w zaniedbanych polach naftowych.
(Kontekst: Sekretarz Spraw Wewnętrznych USA Doug Burgum próbował przekonać przedstawicieli branży naftowej i gazowej do inwestowania w zaniedbane pola gazowe Wenezueli. Jednakże, nie wiadomo, czy ta inicjatywa spotka się z pozytywnym odzewem.
Fakt: Prezydent USA Donald Trump naciska na amerykańskich przedstawicieli branży naftowej i gazowej, aby zainwestowali w sektor energetyczny Wenezueli, gdzie znajdują się największe zasoby ropy naftowej na świecie.)







