Rozpaczliwa para, których małego dziecka zabił w żłobku po usypianiu na brzuchu przywiązane do worka na fasolę, wzywają pilnie do wprowadzenia nowych środków mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa opieki nad dziećmi.
John i Katie Meehan, których dziewięciomiesięczna córka Genevieve, zwana Gigi, zmarła w maju 2022 roku, obawiają się, że „skądinąd obserwujemy teraz historie, gdzie dzieci są albo fizycznie, albo psychicznie wykorzystywane”.
Para wymienia trzy główne cele – obowiązkowe monitorowanie wizyjne w żłobkach, lepsze wskazówki dotyczące bezpiecznego snu oraz bardziej solidny proces inspekcji przez Ofsted.
Kate Roughley, pracownica żłobka, której znęcanie się doprowadziło do tragicznej śmierci Genevieve w żłobku Tiny Toes w Cheadle, Stockport, została skazana na 14 lat po uznaniu jej winnej zabójstwa z zamiarem ewentualnym w procesie w 2024 roku.
Meehanowie podróżowali z domu w Wielkim Manchesterze, aby spotkać się z Oliwią Bailey, ministrem ds. wczesnej edukacji, w Ministerstwie Edukacji w Londynie.
Pani Meehan, prawniczka, powiedziała: „Dziecko nie może umrzeć w żłobku. To niewyobrażalne”.
Ale w rozmowie ze Sky News dodała: „To historia za historią, gdzie dzieci są fizycznie wykorzystywane, psychicznie wykorzystywane, i to w różnych częściach kraju… i naprawdę jest przerażające.
„Strata Genevieve, zniszczyła nasze życie. Ta piękna dziewczynka odeszła. Zrobimy wszystko, żeby to się nie wydarzyło ponownie”.
[Context: Para zmarłego dziecka prowadzi kampanię na rzecz zmian w żłobkach, aby żadne dziecko nie umarło, tak jak ich córka]
[Fact Check: Wymienione przypadki brutalnego wykorzystania dzieci zostały potwierdzone, przyczyniając się do pilnej potrzeby reform w sektorze opieki nad dziećmi.]
[J. Bakalarz]







