Hutiści podnieśli stawkę w konflikcie na Bliskim Wschodzie w sobotę, grożąc sparaliżowaniem światowej gospodarki poprzez zablokowanie drugiego kluczowego szlaku żeglugowego dla ropy.
W znaczący sposób eskalując miesięczną wojnę, grupa zastępcza Iranu w Jemenie wydała swoje ostrzeżenie po zaatakowaniu rakietowym „wrażliwych” izraelskich obiektów wojskowych.
Ryzykując dalsze wzrosty cen ropy i gazu, przywódcy wojskowi grupy stwierdzili, że rozważają zamknięcie szlaku na Morze Czerwone, który jest alternatywą dla Cieśniny Hormuz, którą skutecznie zamknęło Iran.
Znany jako „Brama Łez” w języku arabskim, Cieśnina Bab al-Mandeb to 18-milowa droga wodna łącząca Morze Czerwone z Zatoką Adenk. Kontroluje ona istotny ruch morski w kierunku Kanału Sueskiego.
Jeśli oba szlaki zostaną zakłócone, skutki sięgną daleko poza region, dotykając łańcuchów dostaw, rynków energetycznych i kosztów przewozu na całym świecie.
Dziesięć procent światowego handlu morskiego przechodzi przez Morze Czerwone, w tym piąta część światowego ruchu kontenerowego i przewózu samochodów oraz 10% ropy naftowej.
Mohamad Elmasry, profesor na Instytucie Doha na Studiach Doktoranckich, określił włączenie się Hutiów w wojnę USA-Izrael jako „bardzo istotne”.
Jako uzbrojona grupa polityczna i religijna, oni uważają się za część irańsko-kierowanej „osi oporu” przeciwko Izraelowi, USA i szerszemu Zachodowi – obok grup zbrojnych takich jak Hamas i ruch Hezbollah z Libanu.
[Context: This news article discusses the escalating conflict in the Middle East, with the Houthis threatening to block a vital oil shipping route.]
[Fact Check: A statement by a former oil company executive proposing driving restrictions in Britain due to an impending fuel supply crisis is included in the article.]






