Strona główna Aktualności Szef Asdy mówi, że Partia Pracy nie ma „zerowej wiarygodności” w kryzysie...

Szef Asdy mówi, że Partia Pracy nie ma „zerowej wiarygodności” w kryzysie benzynowym

18
0

Przewodniczący jednej z największych sieci supermarketów w Wielkiej Brytanii w piątek ostro skrytykował oskarżenia ministerstwa pracy dotyczące spekulacji na stacjach benzynowych. W ramach konfliktu między sektorem a Whitehall, przewodniczący Asdy Allan Leighton stwierdził, że ministrowie mają „zerowe wiarygodności” i skrytykował kanclerz Rachel Reeves, gdy relacje między obiema stronami pogorszyły się. Ceny paliwa sięgnęły najwyższego poziomu od prawie dwóch lat, a pan Leighton ostrzegł, że z powodu konfliktu w Bliskim Wschodzie „podaż jest ograniczona”, co zwiększa ryzyko braków „na pojedynczych dystrybutorach”. Jednak po tym, jak zarówno kanclerz, jak i premier stwierdzili, że stacje paliw „spekulują”, szef supermarketu odrzucił te zarzuty, zauważając, że skarbówka czerpie ogromne zyski z podatku od paliw. Średnie ceny benzyny wzrosły powyżej 150 pensów za litr po raz pierwszy od maja 2024. Nastąpiły dalsze wzrosty po tym, jak cena ropy Brent wzrosła ponownie do 110 dolarów za baryłkę. Pan Leighton powiedział, że „niedopuszczalne” jest, aby ministrowie „odważali się” oczernić firmy, dodając: „To całe zamieszanie jest po prostu skandalem, że próbują zrzucić winę na detalistów benzyny”. Reflektując na fakt, że pani Reeves może skorzystać z dodatkowych miliardów funtów z VAT, jeśli kryzys będzie trwał, wezwał ministrów do „podzielenia się” dodatkowymi wpływami podatkowymi z kierowcami, aby zrekompensować im nieco cierpień związanych z cenami paliw. Jego komentarze pokrywają się z wypowiedziami szefów Next i Marks & Spencer, którzy także zaatakowali Partię Pracy za spekulacje i wzrost cen energii. Pan Leighton był jednym z wielu szefów supermarketów, którzy zignorowali spotkanie z panią Reeves w tym tygodniu, aby omówić kryzys związany z kosztami życia. Ostatni wzrost cen ropy nastąpił po ogłoszeniu przez Iran zaostrzenia blokady Cieśniny Ormuz, mówiąc, że jest „zamknięta”, a każdy tankowiec próbujący przejść będzie podlegał „surowym środkom”. Pomimo tego, że Donald Trump dał Teheranowi przedłużenie terminu na zawarcie porozumienia w celu ponownego otwarcia szlaku wodnego w czwartek wieczorem, rynki naftowe kontynuowały wzrost w piątek, nie wierząc zbytnio w zapewnienie prezydenta USA, że wojna jest wygrywana. Analiza Fundacji RAC wykazała, że wzrost cen spowodowany wojną zbombardował kierowców dodatkowymi 402 milionami funtów na stacjach. To nałożyło dodatkową presję na panią Reeves, aby odwołała planowany przez Partię Pracy wzrost akcyzy paliwowej. Asda będąc drugim co do wielkości sprzedawcą paliw w Wielkiej Brytanii, pan Leighton stwierdził, że „oczywiście popyt przewyższa podaż”, ponieważ dostawy zachodniej ropy zostały ograniczone zamknięciem cieśniny. Podkreślił, że tymczasowe braki dotknęły „pojedyncze dystrybutory” na niewielu stacjach, dodając: „Podaż jest ograniczona i wszyscy się starają”. Dodał: „Problem jest tymczasowy, a niektórzy mogą zaobserwować trudności w oczekiwaniu na dostawę, możemy się spodziewać, że będzie to trwać”. Wieczorem w piątek handlowcy ostrzegli, że zapasy ropy napędowej są zagrożone. Supermarkety i rafinerie mogą wyczerpać zapasy ropy napędowej do połowy maja, donosi Financial Times, przy czym jeden z informatorów stwierdził, że sytuacja jest „niepokojąca”. Wspólne oświadczenie Fuels Industry UK i Petrol Retailers Association w piątek wieczorem stwierdziło: „Podaż w całym Zjednoczonym Królestwie płynie normalnie i nie ma potrzeby zmiany w zwykłych nawykach zakupowych.