Strona główna Aktualności CENTCOM ujawnia rosnący bilans rannych żołnierzy amerykańskich wojnie z Iranem

CENTCOM ujawnia rosnący bilans rannych żołnierzy amerykańskich wojnie z Iranem

34
0

Ponad 300 amerykańskich żołnierzy zostało rannych podczas wojny Prezydenta Donalda Trumpa w Iranie. Rzecznik Centralnego Dowództwa, kapitan US Navy Tim Hawkins, powiedział Daily Mail, że 303 żołnierzy zostało rannych podczas Operacji Epic Fury, która jutro wejdzie w miesięczny konflikt. Z nich 273 wróciło do służby, a 10 jest nadal poważnie rannych. To ponad dwukrotnie więcej, niż 140 rannych żołnierzy, o których Pentagon informował 10 marca. Nawet niektórzy republikanie obawiają się, że Trump może rozpocząć masową inwazję lądową, która mogłaby skutkować licznymi ofiarami ze strony USA. Od czasu gdy Trump pierwszy raz nakazał ataki na Iran, 28 lutego, zginęło trzynastu amerykańskich żołnierzy. Prezydent odwiedził ostatnio dwukrotnie bazę lotnictwa wojskowego w Dover, aby obejrzeć godne przeniesienia, gdy szczątki żołnierzy wracają do Stanów Zjednoczonych i są ponownie połączeni z ich rodzinami. W piątek prezydent zorganizował dużą imprezę dla rolników na Południowym Podwórku Białego Domu i podziwiał złoty traktor, który był tam wystawiony. „Między innymi, radzimy sobie naprawdę dobrze w Iranie, abyście to zrozumieli”, powiedział grupie, co wywołało aplauz i oklaski. Prezydent opóźnił większe natarcie na infrastrukturę energetyczną Iranu w czwartek, dając Iranowi termin do 6 kwietnia, aby zawrzeć porozumienie z USA. Wcześniej ustalił termin do dzisiaj. Mimo to cena ropy naftowej wzrosła powyżej 100 dolarów za baryłkę, a giełdy zaliczyły spadki w piątek. USA przedstawiły Iranowi 15-punktowy plan zawieszenia broni, z wysłannikiem specjalnym Steve’em Witkoffem oraz zięciem Trumpa, którzy prowadzą negocjacje, a Pakistan pełni rolę mediatora. Trump i urzędnicy USA nie określili wyraźnie, z kim prowadzą negocjacje w irańskim rządzie. Niektórzy irańscy urzędnicy publicznie zaprzeczyli, że trwają rozmowy z USA. Podczas czwartkowego posiedzenia gabinetu, w którym uczestniczył Witkoff, Trump ujawnił, że „prezent”, który związani byli obiecującymi negocjatorami irańskiej strony, to zezwolenie na przejście 10 tankowców przez cieśninę Ormuz. Działania wojskowe Iranu w Cieśninie Ormuzu – głównym światowym szlaku żeglugowym – spowodowały wzrost cen ropy i skłoniły Trumpa do głośnego narzekania na sojuszników, zwłaszcza członków NATO, którzy nie chcą pomóc. Trump nie ostrzegł sojuszników z wyprzedzeniem, że planuje połączyć siły z Izraelem w ataku na Iran. Tymczasem minister spraw zagranicznych Marco Rubio wyszedł z spotkania z kolegami z G7 we Francji w piątek z pewnymi zobowiązaniami dotyczącymi pomocy w patrolowaniu Cieśniny Ormuz. Oznajmił grupie, że USA „nie prosi o to, aby ktokolwiek dołączył do wojny”, ale stwierdził, że kraje dotknięte zamknięciem Cieśniny Ormuz „powinny być skłonne coś z tym zrobić, a my ich wspomozemy”. Rubio sugerował, że to nastąpi po zakończeniu konfliktu. „To nie będzie trwający konflikt” – powiedział Rubio reporterom po spotkaniu, pytany o rozmieszczenie amerykańskich wojsk w regionie. Sekretarz stanu przedstawił serię celów USA wobec Iranu, w tym osłabienie ich sił zbrojnych do tego stopnia, „że nigdy nie będą mogli się ukrywać za tymi rzeczami, aby zdobyć broń jądrową”. „Możemy osiągnąć – osiągamy wszystkie te cele” – powiedział. „Jesteśmy przed czasem w większości z nich, i możemy je osiągnąć bez użycia wojsk lądowych”. Dodał, że rozmieszczenie tysięcy marines i innych wojsk jest po to, aby Prezydent mógł być przygotowany na „różne ewentualności”. „Ale możemy osiągnąć wszystkie nasze cele bez użycia wojsk lądowych, ale zawsze będziemy przygotowani, aby dać Prezydentowi maksymalną elastyczność i możliwość dostosowania się do ewentualnych sytuacji, gdyby się pojawiły” – powiedział.