83-letni weteran Sił Powietrznych USA zmarł kilka dni po tym, jak mężczyzna przepchnął go na tory nowojorskiego metra.
Richard Williams spokojnie załatwiał swoje codzienne sprawy 8 marca około 11:30 na Upper East Side, gdy rzekomy sprawca, Bairon Hernandez, 34 lata, popchnął starszego mężczyznę na tory, gdy czekał na pociągi F i Q na stacji Lexington Avenue-63rd St.
Chwilę wcześniej Hernandez rzucił innego mężczyznę, Johna Rodrigueza, 30 lat, na tory – poinformował nowojorski Departament Policji (NYPD).
Rodriguez pomógł Williamsowi wyjść z torów, podczas gdy świadkowie prowadzili ich z powrotem na peron tuż przed nadjeżdżającym pociągiem.
Hernandez, pochodzący z Hondurasu, uciekł z miejsca zdarzenia, ale został aresztowany we wtorek rano w schronisku w Brooklynie po otrzymaniu informacji od policyjnej wskazówki – poinformowały władze.
Williams zmarł na skutek odniesionych obrażeń 17 marca, jak podał New York Post. Lekarz sądowy uznał jego śmierć za zabójstwo.
Według akt sądowych, oskarżenie Hernandeza zostało zmienione na morderstwo drugiego stopnia.
’Nie mamy komentarza w tej chwili’ – powiedział prawnik Hernandeza, Mitchell Schuman. 'Nie zobaczyliśmy jeszcze zarzutów, zakończyliśmy nasze śledztwo ani nie przejrzeliśmy spodziewanych obszernych materiałów odkrywczych.’





