Ceny paliwa ciągle rosną, a wojna w Iranie już kosztowała kierowców szacowane 307 milionów funtów za dodatkowe rachunki za benzynę i olej napędowy, według obliczeń.
Mimo że ceny na stacjach paliwowych nadal rosną w tym tygodniu, sprzedawcy powtórzyli, że dostawy paliwa pozostają „stabilne”, odrzucając twierdzenia, że czerpią zyski i „podnoszą ceny” na fali eskalacji cen ropy naftowej.
Po roku handlu ropą naftową w granicach 60-70 dolarów za baryłkę, konflikt w tym miesiącu na Bliskim Wschodzie – w szczególności blokada Teheranu Cieśniny Ormuz, kluczowej drogi wodnej transportującej około 20 procent światowych dostaw ropy – spowodował podwojenie cen, sięgając do nawet 120 dolarów.
Nawet pomimo spadku cen do nieco ponad 100 dolarów w ostatnich dniach na fali deklaracji Trumpa, że porozumienie w celu zakończenia wrogiego stosunku z Iranem może być bliskie, kierowcom ostrzega się, że koszty tankowania nadal będą rosnąć w nadchodzących tygodniach.
Średnia cena benzyny w Wielkiej Brytanii wzrosła o prawie 12 procent od pierwszych ataków na Iran 28 lutego, a koszt litra wzrósł o prawie 16 pensów do 148,6 pensa. Jest to najwyższy poziom benzyny bezołowiowej od lipca 2024 r., zgodnie z danymi podanymi przez RAC.
Olej napędowy wzrósł jeszcze bardziej dynamicznie do rekordowej trzydziestoletniej fali wzrostu, wzrastając o 22 procent w niecałe cztery tygodnie, z dodanymi 31,5 pensów do średniej ceny, która we wtorek osiągnęła poziom 173,8 pensa.
Jednakże bardziej znaczący wzrost kosztów hurtowych paliwa spowodował, że średnie marże detaliczne na olej napędowy spadły poniżej zera.
Fundacja RAC oszacowała, że kierowcy wydali około 4,574 miliarda funtów na stacjach paliw od 28 lutego.
W porównaniu do 4,267 miliarda funtów, które musieliby zapłacić, gdyby ceny pozostały w przybliżeniu na poziomie sprzed wojny, dodano 307 milionów funtów do rachunków za paliwo.
Jednak analiza cen hurtowych – ceny, jakie sektor detaliczny płaci za paliwo – pokazuje, że rosną one szybciej niż te, które są naliczane na stacji, przy czym ceny benzyny bezołowiowej wzrosły o nawet 21 procent, podczas gdy ceny hurtowego oleju napędowego wzrosły o olbrzymie 40 procent.
Jest to spowodowane tym, że Wielka Brytania importuje zdecydowaną większość oleju napędowego – co pozostawia ją bardziej narażoną – podczas gdy większość benzyny jest rafinowana w kraju.
Tak więc marże detaliczne – które wynosiły około 8,5 procent na każdy litr paliwa rok temu – zmniejszyły się do około 5 procent w przypadku benzyny, podczas gdy gwałtowny wzrost cen hurtowych oleju napędowego spowodował, że marże detaliczne na ten rodzaj paliwa spadły do poziomu ujemnego.
W porównaniu, podatki nadal stanowią około połowę tego, co kierowcy płacą na stacjach paliw.
Ok. 53 procent litra benzyny to opłata paliwowa i VAT – ok. 79 pensów za każdy litr.
Dla oleju napędowego, wyższe ceny hurtowe oznaczają nieco mniejszy udział w ogólnym koszcie, 47 procent. Niemniej jednak, nadal jest to 82 pensy za każdy litr, trafiające do skarbu państwa.
Nacisk na Kanclerza w celu ponownego rozważenia zaplanowanego na wrzesień podniesienia opłaty paliwowej o 5 pensów wzrósł po tym, jak rząd irlandzki stał się kolejnym, który ogłosił pomoc dla kierowców poprzez obniżenie opodatkowania paliw.
Premier Micheal Martin powiedział, że obniżka akcyzy o 17 pensów za litr oleju napędowego i 13 pensów za litr benzyny będzie „chronić” gospodarstwa domowe i firmy przed spirajacymi cenami.
Lider opozycji Kemi Badenoch określiła podwyżkę opłaty paliwowej przez partię Pracy jako „całkowicie szaloną w tej chwili”.
Sprzedawcy paliw przeczą zarzutom dotyczącym „podnoszenia cen”
Następujące po sobie wzrosty cen na stacjach benzynowych nastąpiły nieco ponad tydzień po tym, jak kierownictwo sprzedaży detalicznej paliw zostało wezwane na Downing Street 11 na kryzysowe rozmowy z rządem w sprawie sugestii, że „wyrywały” kierowcom pieniądze z podwyższonymi cenami paliwa podczas kryzysu ropy naftowej.
Podczas spotkania 13 marca kanclerz Rachel Reeves i Sekretarz Stanu ds. Bezpieczeństwa Energetycznego i Net Zero, Ed Miliband, ostrzegli szefów operacji na stacjach paliwowych i firmy, w tym Asda, BP, ExxonMobil i Shell, że rząd nie toleruje „nieuczciwych praktyk” i będzie „zapewniać, że konsumenci są traktowani sprawiedliwie podczas kryzysu”.
Stowarzyszenie Detali Paliwa (PRA), reprezentujące większość stacji benzynowych w całym kraju, odrzuciło zarzuty i powiedziało, że „oburzający język” używany przez ministrów w tygodniach przed spotkaniem doprowadził do ataków na personel stacji benzynowych przez złośliwych kierowców.
Gordon Balmer, dyrektor wykonawczy PRA, powiedział nam, że „niektóre stacje benzynowe w tej chwili nic nie zarabiają na paliwie”, zapowiadając, że ceny na stacjach paliw będą „nadal rosnąć” w miarę jak sprzedawcy kupują zapas benzyny bezołowiowej i oleju napędowego w nadchodzących tygodniach.
Wskazał na to, że różnice w sposobie zakupu paliwa przez różnych sprzedawców zwykle pozostawiają mniejszych operatorów stacji benzynowych bardziej narażonych na rosnące koszty.
Sprzedawcy na stacjach supermarketowych i firm naftowych zwykle kupują zapas wcześniej i hurtowo po niższej stawce, co oznacza, że rosnące koszty hurtowe stopniowo przekładają się na ceny na stacjach.
Natomiast mniejsze niezależne stacje benzynowe płacą za paliwo „dzienną cenę rynkową”, co oznacza, że płacą za paliwo po aktualnej cenie rynkowej, pozostawiając je bardziej podatnymi na wzrastającą cenę ropy naftowej.
W związku z tym operatorzy mniejszych firm często nie mają innego wyboru, niż wprowadzać duże podwyżki cen lub obniżać marże, aby zachować konkurencyjność wobec większych lokalnych stacji benzynowych.
Balmer powiedział: „Nasi członkowie starają się wyceniać paliwo sprawiedliwie i konkurencyjnie, w trudnych okolicznościach. Interweniujemy u rządu, aby porzucił plany podwyższenia opłat paliwowych począwszy od września, aby wesprzeć cierpiące gospodarstwa domowe.
„Dla kierowców chcących znaleźć najlepszą ofertę w swojej okolicy sugerujemy pobranie aplikacji PetrolPrices.com, aby znaleźć najniższe ceny.”
Wezwał również ministrów do zwiększenia wsparcia dla mniejszych operatorów, którzy mają do czynienia ze wzrastającymi stawkami opłat biznesowych w nowym roku finansowym.
Prezes AA mówi: „Ceny paliwa są wszędzie”
AA powiedział, że kierowcy widzą teraz ogromne różnice cenowe na stacjach w zasięgu wzroku od siebie.
Analiza AA wykazała, że niezależna stacja w Warrington wyciągała 177 pensów za litr oleju napędowego we wtorek, podczas gdy stacja Morrisons oddalona o mniej niż milę sprzedawała paliwo za 159 pensów.
Jednakże znaleziono również dowody na znaczące różnice cenowe między dużymi detalistami.
Na A303 w Popham, w Hampshire, stacja BP na jezdni w kierunku zachodnim pobierała 147,9 pensa za benzynę, podczas gdy stacja Esso po drugiej stronie drogi w kierunku wschodnim miała benzynę w cenie 158,9 pensa – różnica wynosiła 11 pensów.
W Reading znaleziono trzy stacje BP w promieniu mili, które pobierały odpowiednio 145,9 pensa, 146,9 pensa i 149,9 pensa za benzynę – różnica wynosiła 4 pensy za litr.
Edmund King, prezes AA, mówi, że ceny paliwa „są teraz wszędzie”.
Powiedział nam, że niektóre większe stacje benzynowe „podnoszą ceny pod przykrywką przygnębiających wiadomości globalnych”, podczas gdy niektóre niezależne garaże starają się utrzymać ceny na niskim poziomie.
„Również rozumiemy, że ceny w głęboko leżących obszarach wiejskich będą wyższe, ponieważ mają one mniejszy obrót i często są życiodajne dla lokalnej społeczności – dodał.
Ogólnie rzecz biorąc, supermarkety pozostają najtańszymi miejscami do tankowania. Rekordy pokazują, że benzyna w supermarketach była o około 6 pensów na litrze tańsza niż w większych dostawcach paliw w zeszłym tygodniu, i o około 7 pensów na litr tańsza niż w przypadku niezależnych stacji.
Mimo dalszego wzrostu cen, RAC twierdzi, że olej napędowy jest teraz w drodze do przekroczenia granicy 180 pensów za litr w ciągu najbliższego tygodnia, a jeśli osiągnie 182 pensy, cena baku dla samochodu rodzinny przekroczyłaby 100 funtów.
„Jeśli benzyna wzrośnie do 150 pensów, co wydaje się nieuniknione, koszt tankowania wyniesie 82,50 funtów” – powiedział szef polityki Simon Williams.
Mimo prognozowanych wzrostów, ceny będą wciąż odbiegać od rekordów wszech czasów z lipca 2022 r., kiedy benzyna wzrosła do 191,5 pensa, a olej napędowy do 199 pensów w odpowiedzi na inwazję Rosji na Ukrainę.
Wojna Putina skłoniła konserwatywny rząd w marcu tego roku do wprowadzenia „tymczasowego” obniżenia opłaty paliwowej o 5 pensów za litr, aby pomóc cierpiącym gospodarstwom domowym – obniżka, którą Pani Reeves chce zniwelować trzema kolejnymi podwyżkami między wrześniem 2026 r. a marcem 2027 r.
Mimo swoich ostatnich wezwań do sektora paliwowego, aby traktować kierowców sprawiedliwie.
Dane zeszłotygodniowe pokazujące średnie ceny paliw w Wielkiej Brytanii są najwyższe na 18. miejscu co do cen benzyny i na 15. miejscu co do cen oleju napędowego. Niemniej jednak, Brytyjczycy płacą wyższe podatki od paliw niż większość państw UE, co sugeruje, że detaliści w UE zwiększają swoje marże bardziej niż ci w Wielkiej Brytanii.
Steve Gooding, dyrektor Fundacji RAC, powiedział nam: „Łatwo jest kanclerzowi wskazać palcem na detaliści paliw i poruszyć problem podnoszenia cen, ale dane sugerują, że ogólnie rzecz biorąc, rynek paliw w Wielkiej Brytanii jest dość konkurencyjny, zwłaszcza jeśli porównamy to, co płacimy na stacjach z tym, co płacą wielu Europejczycy.
Warto pamiętać, że nawet





