Natura nie znosi próżni, jak powiedział Arystoteles, chociaż prawdopodobnie wtedy rozważał coś znacznie bardziej wyrafinowanego niż losy byłej księżnej Yorku, Sarah Ferguson.
Od zniknięcia z życia publicznego pod koniec ubiegłego roku (ostatnie oficjalne spotkanie miało miejsce podczas chrztu najmłodszego wnuczka, Ateny Mapelli Mozzi, w Kaplicy Królewskiej w Pałacu Świętego Jakuba w Londynie), spekulacje kwitną na temat miejsca pobytu Ferguson i tego, jaki będzie jej kolejny krok.
Im dłużej pozostaje poza widokiem publicznym, tym szalonej stają się teorie. W ostatni weekend doniesiono, że uczestniczyła w planie sklonowania ostatnich dwóch psów królowej, Muicka i Sandy’ego, których zmarła monarchini powierzyła jej opiece.
Historia mówi, że już w 2023 roku rozmawiała z firmą telewizyjną o udziale w programie „Corgi Królowej”, w którym miała współpracować z naukowcami z zamiarem sprzedaży wynikowych królewskich replik bogatym klientom.
Rzecznik byłej księżnej wydał stanowcze zaprzeczenie dotyczące projektu, twierdząc, że chociaż faktycznie rozmawiano o prowadzeniu programu o psach, Ferguson wycofała się, gdy zorientowała się, czego oczekiwano.
Klonowanie zwierząt dla celów komercyjnych jest ściśle zabronione w Wielkiej Brytanii.
Oczywiście problem, którego doświadcza, wynika z jej kiepskiego zachowania wobec Jeffrey’a Epsteina, teraz ludzie skłonni są wierzyć w najgorsze w jej przypadku, i to z uzasadnieniem.
Podsumowując, był „email od „najlepszego przyjaciela” z 2011 roku, wysłany do zmarłego finansisty tuż po publicznym potępieniu jego zbrodni, w którym twierdziła, że nie użyła o nim słowa „p-pa” [pedofil].
Jej zwolennicy twierdzą, że wysłała wiadomość, aby go uspokoić po tym, jak zagroził jej pozwem – niemniej jednak nie ratuje to jej sytuacji, zwłaszcza w kontekście innych emaili, w których chwaliła go jako „legendę”, „mój filar”, „brata, którego zawsze pragnęłam”. W pewnym momencie nawet napisała: „Jestem do Twojej dyspozycji. Po prostu się ze mną ożenił”.
Zresztą był ten wypad do Miami w 2009 roku, mniej niż tydzień po uwolnieniu Epsteina z więzienia za przestępstwa seksualne na dzieci, gdzie pojechała na lunch z Beatrice i Eugenie, wtedy dwuwymiarowane, mające wtedy lat 20 i 19, aby z nim zjeść (po poproszeniu o ulepszenie). Biorąc pod uwagę skłonności seksualne mężczyzny, było to dziwne wybór, co najmniej.







