Strona główna Aktualności Pośrednik, który zmarł po upadku z dachu w Soho, spędził godziny na...

Pośrednik, który zmarł po upadku z dachu w Soho, spędził godziny na wędrówce po barach.

19
0

Makler sprzedaży, który spadł z dachu w Soho, spędził kilka godzin na obchodzeniu pubów – tak słyszał sąd.

Ryley Harbord, 22 lata, z Dartford, zmarł na skutek urazu głowy po upadku z budynku przy ulicy Brewer w stolicy imprezowej krainy krótko po godzinie 2 nad ranem 3 maja ubiegłego roku.

W godzinach poprzedzających jego śmierć pan Harbord odwiedził kilka miejsc, zaczynając od Simmons Bar w Piccadilly Circus o 21:00.

Oddzielił się jednak od grupy, kontynuując picie samemu, wdając się w zatargi z personelem baru Bill’s i teatru Piccadilly później tej samej nocy.

Wdrapał się przez bramę do pobliskiego dziedzińca, ale wydając się uwięziony, zdejmował buty, próbując się wydostać.

Na nagraniach z monitoringu wideo z około północy widać, jak pan Harbord zbliża się do schodów prowadzących na dachy mieszkalne.

Nagranie audio z około 15 minut przed wezwaniem pomocy – informującym o upadku pana Harborda – ujawniło głos mężczyzny krzyczącego 'O cholera, o cholera’, po czym rozległy się odgłosy rozbitego szkła i syren alarmowych.

Pan Harbord doznał licznych złamań czaszki i mostka, a także skaleczeń mózgu i skóry oraz stłuczeń obu płuc – tak słyszał sąd.

Jego poziom alkoholu we krwi wyniósł 251mg/100ml – ponad trzykrotnie więcej niż dozwolona ilość dla kierowcy – a krew i mocz testowane były pozytywnie na niewielkie ilości kokainy rekreatywnej. Jego organizm zawierał także pozostałości leków na ADHD.

Ryley Harbord (pictured) spent hours on a solo pub crawl in Soho before his death, an inquest heard

Ryley Harbord (na zdjęciu) spędził godziny na samotnym obchodzeniu pubów w Soho przed swoją śmiercią, tak słyszał sąd

22-latek skarżył się swojemu lekarzowi o poczuciu braku kontroli oraz miał historię nadmiernego spożycia alkoholu, kokainy i ketaminy, ale uznano, że jest na niskim ryzyku przedawkowania lub samookaleczenia przed swoją śmiercią

22-latek skarżył się swojemu lekarzowi o poczuciu braku kontroli oraz miał historię nadmiernego spożycia alkoholu, kokainy i ketaminy, ale uznano, że jest na niskim ryzyku przedawkowania lub samookaleczenia przed swoją śmiercią

Pan Harbord wcześniej przestał przyjmować leki na ADHD w wieku 15 lat, ale w 2023 roku zwrócił się do swojego lekarza o ponowne ich przyjmowanie – tak słyszał sąd.

Skarżył się również na brak kontroli, oraz miał historię nadmiernego spożycia alkoholu, kokainy i ketaminy.

Gabinet skierował go do lokalnych służb wsparcia dla osób uzależnionych od narkotyków i alkoholu, ale jego przypadkiem zakończono, gdy nie odpowiadał na próby kontaktu. Niemniej jednak, pan Harbord został oceniony jako osoba o niskim ryzyku przedawkowania lub samookaleczenia przed swoją śmiercią.

Jeden z ratowników, który odpowiedział na miejscu zdarzenia, zauważył stłuczone okno dachowe, jak podano w oświadczeniu dostarczonym sędzi asystentce Sophii Mortimer, w Sądzie Koronera Inner West London we wtorek.

Detektyw sierżant James Harrison z policji Metropolitalnej powiedział na przesłuchaniu, że śledztwo nie było w stanie ustalić, jak pan Harbord znalazł się w tym miejscu, ponieważ nie znał nikogo w posiadłości i nie było oczywistych miejsc wejścia.

Ostatecznie doszukano się do wniosku, że nie było jakiegokolwiek trzeciego zaangażowania.

Po rozważeniu dowodów Sędzia Okręgowy Mortimer zarejestrowała otwarte zakończenie na koniec przesłuchania.

Stwierdziła, że nie można ustalić, jak pan Harbord dostał się na dach przy ulicy Brewer Street, i nie mogła jednoznacznie powiedzieć, czy upadek był przypadkowy czy celowym aktem.