Strona główna Aktualności LETTS: Czeski Sfinks zmylił posłów walczących o ukaranie go aż schwytaniem

LETTS: Czeski Sfinks zmylił posłów walczących o ukaranie go aż schwytaniem

12
0

Nazywają Daniela Kretinsky’ego „czeskim Sfinksem”, ale to określenie mu nie odpowiada. Sfinksy – z pewnością ten w Egipcie – nie gesticulują ani nie paplają tak jak to robi towarzysz Kretinsky.

Co za skrzynia talentów pojawiła się na komitecie handlu w Izbie Gmin. Urodzony w Brnie miliarder był jak mąż do tańca i poruszał się jak Barry Sheene przechodzący zakręty na torze Brands Hatch.

Ściśnięte razem palce wskazywały na to, że mógłby być środkowoeuropejskim smakoszem opisującym najklejątsze trdelniki albo czosnkową cesneckę.

Posłowie, którzy przybyli, by dać przybysza zastrzyk, nie do końca wiedzieli, jak się z nim obchodzić. Starali się go oskarżyć o niepowodzenia Royal Mail i domagali się przeprosin (Westminster ma fetysz na przeprosiny). Nawet oskarżali go o kłamstwa. Pan Kretinsky ledwo to zauważył. Był zbyt zajęty następnym swoim atakiem.

Wszystko zaczęło się, gdy przewodniczący komitetu Liam Byrne (Lab) wbił się mocno w opóźnione listy. Sfinks: „Jestem osobą zorientowaną na liczby”. Te liczby rzekomo nie pokazały, że sytuacja się pogorszyła od czasu, kiedy kupił Royal Mail za 3,6 miliarda funtów trochę ponad rok temu.