Australia może w ciągu kilku tygodni zmierzyć się z rozległymi kumulacjami odpadów, gdy przedsiębiorcy branży odpadowej ostrzegają, że braki paliwa i rosnące ceny ropy naftowej pchają sektor na skraj załamania. Przedstawiciele broniący środowiska ostrzegają, że zbliżają się zakłócenia, ale nie otrzymali priorytetowego statusu dla dostaw paliwa napędowego w ramach awaryjnych regulacji dotyczących paliwa. Grupy przemysłowe zjednoczyły siły, aby napisać do Ministra Energii Chrisa Bowena, ostrzegając, że kluczowe usługi, takie jak szpitale, domy opieki i supermarkety, polegają na ciągłym odbieraniu odpadów w celu zapewnienia bezpiecznego funkcjonowania. List ostrzegał, że zakłócenia w usługach spowodowałyby problemy zdrowotne publiczności w ciągu 48 godzin, ponieważ nie są one uważane za usługę kluczową. Zakłócenia w odbieraniu śmieci mogą się zacząć w nadchodzących tygodniach, jeśli rząd Albański nie zareaguje szybko.
'Ten sektor gospodarki odpadami i odzyskiem surowców zapewnia usługę krytyczną, która stanowi podstawę opieki zdrowotnej publicznej, ochrony środowiska i funkcjonowania naszych społeczności i gospodarki we wszystkich regionach Australii, w tym na obszarach regionalnych i odległych’ – powiedziała szefowa Stowarzyszenia Zarządzania Odpadami i Recyklingu Surowców w Australii, Gayle Sloan.
'Niezawodne odbieranie, transport i przetwarzanie odpadów nie może być wstrzymane ani przełożone. Każda przerwa niesie ryzyko dla zdrowia publicznego, szkody środowiskowe i znaczące skutki społeczne.’
Przywódcy branży udali się do Canberry, mając nadzieję na spotkanie z pomocnikiem Ministra Ochrony Środowiska, Joshem Wilsonem, w celu omówienia pilnych kwestii dotyczących dostaw i cen.
„Brak nas na liście jest potencjalnie katastrofalny dla całego naszego sektora, i doprowadzi do znaczących problemów zdrowotnych i środowiskowych” – powiedział szef Stowarzyszenia Przewoźników i Recyklerów Odpadów Nowej Południowej Walii, Brett Lemin.
'Jesteśmy dosłownie tylnym kołem wózka … praktycznie każdej branży, praktycznie każdej operacji, która ma miejsce w tym kraju.
'Jeśli nie będziemy mogli zatankować ciężarówek i nie będziemy mogli zatankować sprzętu przetwarzającego, nie będziemy w stanie zbierać śmieci, nie będziemy w stanie zbierać materiałów do recyklingu.’
Przedsiębiorcy branży odpadowej również zmieniani są przez rosnące ceny paliwa, z wieloma z nich działającymi teraz na straty. Umowy z radami często wykluczają ochronę przed dopłatami paliwowymi, pozostawiając firmy do poniesienia kosztów. Przywódcy ostrzegają, że niektórzy mniejsi operatorzy mogą zakończyć działalność zbierania odpadów lub wywołać 'siłę wyższą’, jeśli cena diesla zbliży się do 4 dol. za litr.







