To był niezręczny moment, kiedy Donald Trump wydawał się przerzucać winę na Pete’a Hegsetha, sugerując, że to Sekretarz Wojny Stanów Zjednoczonych wpadł na pomysł uderzenia w Iran.
Mówiąc w poniedziałek na konferencji w Tennessee, Trump powiedział: „Zadzwoniłem do wielu naszych wspaniałych ludzi… i powiedziałem: „Porozmawiajmy. Mamy problem na Bliskim Wschodzie. Mamy państwo o nazwie Iran, które od 47 lat jest jedynie sponsorem terroru, i są bliscy posiadania broni nuklearnej.””
Zwracając się do Hegsetha, który siedział po jego prawej stronie, Trump dodał: „I Pete, myślę, że byłeś pierwszy, który się odezwał. I powiedziałeś: „Zróbmy to, bo nie możesz pozwolić im na posiadanie broni nuklearnej.””
Sekretarz spraw wojskowych zmuszony był do niezręcznego uśmiechu, gdy prezydent USA kontynuował rozmowy z Iranem, twierdząc, że „zaczęły się wczoraj”.
„Myślę, że są bardzo dobre. Chcą pokoju – zgodzili się na to, że nie będą mieli broni nuklearnej, wiesz itp., itd., ale zobaczymy. Musisz to załatwić. Ale powiedziałbym, że jest bardzo duża szansa”, powiedział Trump.
Prezydent USA kontynuował, dodając, że Izrael był „wielkim partnerem w tej walce”.
Komentarze Trumpa pojawiają się w kontekście trwającej od czterech tygodni wojny, która sia chaos w regionie i powoduje chaotyczne skutki ekonomiczne na całym świecie.
W konfrontacji między prezydentem a Iranem w sprawie dostępu do Cieśniny Ormuz doszło do krytycznego etapu, gdy eksperci ostrzegają, że światowa gospodarka jest pod „poważnym zagrożeniem”.
Społeczeństwo Międzynarodowej Agencji Energii, Fatih Birol, ostrzegł, że światowa gospodarka stoi pod „poważnym zagrożeniem” z powodu trwającego zamknięcia cieśniny, mówiąc, że „żadne państwo nie będzie odporne” na jego skutki.
„Ta kryzys, tak jak stoi obecnie, to teraz dwa kryzysy naftowe i jeden spadek cen gazu zamknięte w jednym,” powiedział na narodowej konferencji prasowej w stolicy Australii.




