Kobieta chodząca do kościoła, babcia, została „bankrutem i bez środków do życia” po kłótni z sąsiadem na temat parkowania jej Forda Focusa – co zakończyło się utratą jej domu.
Emerytowana nauczycielka podstawowa Marie Potter, 75 lat, ujawniła, jak została eksmitowana ze swojego domu bliźniaczego na zielonym przedmieściu południowego Londynu po sprzeczce z sąsiadką Kirsten McGowan, 65 lat.
Para stanęła naprzeciw siebie ze względu na sposób, w jaki Pani Potter parkowała swój niebieski hatchback Forda przed swoją posiadłością, która była jej domem przez 25 lat i kiedyś była warta ponad 600 000 funtów.
Pani Potter twierdzi, że padła ofiarą kampanii zastraszania po tym, jak najmłodszy syn Pani McGowan, rozwiedziona kobieta Martin, zdał egzamin na prawo jazdy i skarżył się, że nie mógł manewrować wokół jej pojazdu, aby zaparkować swój samochód w garażu, który znajdował się na końcu wspólnej drogi między ich domami.
Pani Potter – pobożna katoliczka, która poświęciła swoje życie Kościołowi – twierdzi, że konflikt rozpoczął się osiem lat temu, gdy rzekomo została zaatakowana na swojej drodze przez syna sąsiadki.
Postawiono zarzuty, a następnie oskarżono ją o nękanie sąsiadki w procesie cywilnym o prawa do dostępu.
Nastąpiła gorzka walka prawna, która zaskakująco zakończyła się tym, że Pani McGowan – dawniej zamężna z funkcjonariuszem policji i pracująca jako recepcjonistka na Komisariacie Policji w Bromley – przejęła kontrolę nad domem Pani Potter.
Zubożała emerytka została z długami sięgającymi prawie 200 000 funtów – które, jak twierdzi, rosną z dnia na dzień – w wyniku sześcioletniej batalii w sądzie.
Emerytowana nauczycielka podstawowa Marie Potter, 75 lat, opowiedziała, jak została eksmitowana ze swojego domu bliźniaczego na zielonym przedmieściu południowego Londynu ze względu na ogromny rachunek prawny w wyniku kłótni z sąsiadką na temat parkowania jej Forda Focusa
[…]
Pani McGowan i jej syn Martin odmówili komentarza.







