Mieszkańcy w okolicach bazy RAF narzekają na zalew fanów samolotów wojennych z Iranu, którzy powodują „chaos drogowy i robią wszędzie siusiu”.
Baza lotnicza, obecnie gości amerykańskie bomby w kontekście konfliktu na Bliskim Wschodzie, stała się miejscem spotkań krajowych i zagranicznych entuzjastów lotnictwa.
Odwiedzający rozbijają obozy na zewnątrz RAF Fairford na dni w swoich samochodach i przyczepach kempingowych – używając drabin, aby móc zajrzeć ponad ekranami, które zostały zainstalowane, aby ich zatrzymać przed oglądaniem terenu.
Jednak stały napływ fanów samolotów niepokoi mieszkańców, którzy twierdzą, że powodują zachowanie aspołeczne, „zatykają drogi” oraz używają pól wokół bazy jako „toalety”.
Miejscowi twierdzą, że codziennie przechodzi przez wieś Marston Meysey, na granicy Wiltshire i Gloucestershire, setki fanów samolotów – ponieważ znajduje się na piechotę od bazy.
Obszar stał się coraz bardziej popularny wśród fanów od czasu przybycia bombowców USAF na bazę wcześniej tego miesiąca.
Mieszkaniec Dave James, 71-letni emeryt, mówi, że codziennie widzi setki fanów samolotów i chciałby więcej policji patrolującej okolicę.
Dodał: „Musimy mieć coś, co odstraszy ich od przybywania tutaj.”
Pan James powiedział: „Zatkały drogi”.
Dodał: „Droga nie jest zbyt szeroka przez tę wioskę i mamy osoby, które nie mają miejsca parkingowego na podjeździe.”
Powiedział, że niektórzy fani samolotów siadają na polach wokół bazy lotniczej i „nie dbają” o to, do kogo one należą.
Pan James i jego partnerka Chrissie posiadają działki na publicznym chodniku do RAF Fairford i musieli postawić pachołki, aby powstrzymać ludzi przed parkowaniem tam.
Pan James dodał: „Nie obchodzi ich, do kogo należą te nieruchomości.”
Dodał: „Rolnicy próbują uprawiać trawę na znakowanie, a oni ją cały dzień okupują.”
To jest publiczny chodnik – oni tam siedzą na swoich krzesłach, wszyscy usiedli.
Ogrodzili płoty, ale mają drabiny, więc wciąż patrzą na lądowisko – więc kto pilnuje tych znaków?
Wydaje się, że jesteśmy zapomnianą społecznością tutaj. Nie powinniśmy musieć znosić kłopotów tych wszystkich fanów, myślę.”
Mistrzyni James, 77-letnia emerytka, dodała: „Niektórzy fani samolotów stają się dosyć agresywni i blokują wjazdy do posesji ludzi.”
„To dość przygnębiające. To jest wojna, o cholera, to nie jest zabawa. A oni zostawiają bałagan także.”
Pracownica charytatywna Kirsty Payne, 57 lat, powiedziała, że fani samolotów regularnie przyjeżdżają, ale od kiedy baza RAF Fairford jest używana przez Amerykanów, zostali „całkowicie zatłoczeni” przez nich.
Dodała, że przyszli i „zaparkowali wszędzie”, co utrudniło przejazd karetek i autobusu szkolnego, dodając, że spowodowali zachowania aspołeczne.
Pani Payne dodała: „Nie ma tam żadnych udogodnień.”
„Już nie możemy tam wyprowadzać psów na spacer, bo są tam papier toaletowy i ludzkie odchody w krzakach. Oni sikają wszędzie – tam siedzą godzinami.”
„Są ludzie wdrapujący się na drzewa, wszyscy stoją na swoich drabinkach.”
„Środowisko naturalne oraz żywopłoty ucierpią z powodu oddawania moczu i defekacji przez ludzi.”
„Zostawiają też śmieci, co również nie jest dobre dla dzikiej przyrody.”
Dodała, że nie wszyscy fani samolotów są winni, ale mała mniejszość „sprawia, że sytuacja jest znacznie gorsza” dla mieszkańców.
Fan samolotów, który nie chciał ujawniać swojego imienia, powiedział: „Jestem tu na dzień, siedzę przy moim samochodzie i mam kanapki.”
„Uwielbiam samoloty, dlatego tu przychodzę.”
Rada powiatowa Wiltshire, inspektor Scott Anger, powiedział: „Rozumiemy obawy zgłoszone przez mieszkańców dotyczące zatorów drogowych, nieodpowiedniego parkowania oraz potencjalnego wpływu na bezpieczeństwo drogowe.”
„Odpowiedzialność za zapewnienie bezpieczeństwa drogowego, utrzymanie dostępu dla służb ratowniczych i reagowanie na natychmiastowe przeszkody leży po stronie policji.”
„W ciągu weekendu funkcjonariusze wydali ostrzeżenia tam, gdzie było to konieczne, a nasi oficerowie ds. egzekucji cywilnej byli obecni, aby wystawiać Mandaty Kara za Parkowanie (PCN) pojazdom zaparkowanym z naruszeniem istniejących ograniczeń, takich jak na podwójnych liniach żółtych. Będziemy kontynuować monitorowanie tych obszarów w ramach naszej rutynowej pracy egzekucyjnej.”
„Tam, gdzie nie obowiązują formalne restrykcje dotyczące parkowania, rada nie może podejmować działań egzekucyjnych.”
„Jednak nadal jesteśmy gotowi współpracować z lokalną społecznością i radami parafialnymi, aby zbadać przyszłe możliwości zarządzania naciskami na parkowanie, jeśli chcieliby oni podjąć nowe środki.”
„Mieszkańcy, którzy napotykają pojazdy powodujące czynną przeszkodę lub stanowiące ryzyko dla bezpieczeństwa, powinni zgłaszać te bezpośrednio do policji, która posiada wymagane uprawnienia do reakcji.”
Rada powiatowa Gloucestershire, inspektor Joe Harris, powiedział: „Na drogach wokół RAF Fairford wprowadziliśmy tymczasowe środki zarządzania ruchem drogowym w odpowiedzi na prośby policji i RAF Fairford w celu rozwiązania problemów związanych z bezpieczeństwem i dostępem.”
„Na poboczu oraz wspólnej ścieżce dla pieszych/rowerzystów na drodze Whelford Road zostało zainstalowanych kilka stojaków, po tym jak pojazdy parkowały na trasie, powodując blokady i podnosząc obawy dotyczące bezpieczeństwa i ochrony.”
„Ponadto wprowadzono zamknięcie drogi na Dunfield Road, aby mieszkańcy lokalni mieli nadal dostęp do swoich nieruchomości o dowolnej porze. Wszystkie aktualne środki pozostają w mocy po uzgodnieniu w ramach rozmów z policją Gloucestershire i RAF Fairford.”
„Sytuacja będzie nadal poddana monitorowaniu, przy priorytecie pozostawania bezpieczeństwa mieszkańców, pieszych, rowerzystów oraz użytkowników dróg.”
Inspektor policji Wiltshire, Scott Anger, powiedział: „Pracowaliśmy ściśle z kolegami z policji Gloucestershire i MOD, oraz byliśmy w kontakcie z Radą Parafialną Marston Meysey. w celu rozwiązania tych obaw.”
„Przeprowadzaliśmy regularne patrole, aby wesprzeć lokalną społeczność.”
Insp Anger dodał: „Byłem obecny w Marston Meysey w czwartek i rozmawiałem z niektórymi entuzjastami lotnictwa. Widziałem, że wszyscy parkują w rozważny sposób i zachowują się grzecznie.”
„Doceniamy, że ciepła pogoda przyciągnęła więcej ludzi i prosimy, aby osoby odwiedzające wioskę były zdroworozsądkowe.”
„Warto pamiętać, że przez RAF postawiono ekrany, więc widok jest ograniczony.”







