Przed trzema tygodniami Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły lawinę nalotów rakietowych na Iran, a po Straiście Hormuza w świecie była wśród najbardziej uczęszczanych akwenów wodnych.
Mniej szeroki niż Kanał La Manche, ten wąski akwen między Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi a Iranem był środowiskiem każdego dnia dla 140 statków przed 28 lutego. Od tego czasu przepłynęło tylko 90 jednostek, głównie zmierzając do Chin.
Jeśli Stany Zjednoczone nie będą w stanie utrzymać tej trasy otwartej w obliczu kontrataków irańskich, nawet ta kropla eksportu w końcu wyschnie. To nie tylko paraliżuje gospodarki państw na północ od Cieśniny, takich jak Kuwejt, Irak, Bahrajn, Katar i ZEA, ale pozbawia cały świat ropy naftowej i gazu.
Transport lądowy jest niemożliwy na większą skalę. Nie istnieją rurociepłownie, a konwój tankowców stałby się łupem ataków dronów irańskich. W czwartek Iran uderzył w końcową stację jedynej transarabskiej rurociągu w porcie Morza Czerwonego w Jambu, co wywołało groźbę interwencji wojennej ze strony Rijadu.
Jego minister spraw zagranicznych książę Fajsal bin Farhan powiedział: „To nacisk ze strony Iranu odbije się negatywnie politycznie i moralnie, i oczywiście zastrzegamy sobie prawo do podjęcia działań wojskowych, jeśli uznamy to za konieczne.”
Arabia Saudyjska jest największym eksporterem ropy naftowej na świecie, a jeśli jej trasy handlowe zostaną zablokowane, konsekwencje mogą być katastrofalne dla gospodarki światowej.
Arabia Saudyjska: Pomoc
Podobnie jak inne państwa Zatoki Perskiej, Arabia Saudyjska miała nadzieję uniknąć bezpośredniego konfliktu z Iranem, chociaż gości ważne bazy wojskowe USA (oraz brytyjską siłę antyrakietową). Ale w czwartek Iran zaatakował zarówno stolicę Arabii Saudyjskiej, jak i jej terminal naftowy na Morzu Czerwonym w Jambu.
To pokrzyżowało nadzieje Arabii Saudyjskiej, że podczas gdy jej porty w Zatoce były zamknięte, mogłaby nadal bezpiecznie eksportować ropę z wybrzeża zachodniego.
W odpowiedzi, jej minister spraw zagranicznych podniósł widmo saudyjskiej odwetowej reakcji militarnej. Królestwo pustyni, a w szczególności jej lotnictwo, dysponuje imponującym fotelem amerykańskich F-15.
W maju ubiegłego roku Rijad podpisał 105-miliardową umowę na zakup broni z Białym Domem, promowaną przez Donalda Trumpa jako „największe porozumienie w historii sprzedaży uzbrojenia”.
Jako wiodące państwo sunnickie w regionie, Arabia Saudyjska mogłaby próbować zjednoczyć takie kraje jak Egipt i Irak, ale jej starania o współpracę z Pakistanem dotąd pozostawały bezskuteczne.
Oba kraje sunnickie mają pakt, ale Islamabad obawia się, że jakakolwiek interwencja przeciwko Iranowi rozpali sytuację wśród swojej mniejszości szyickiej.







