Nagranie opublikowane przez pasażerkę linii Frontier Airlines wywołało zarówno oburzenie, jak i zamieszanie po tym, jak kobieta, zidentyfikowana jako Ashley Grey, twierdziła, że została wyrzucona z lotu po prostu dlatego, że nie mogła usłyszeć instrukcji od stewardessy.
Jednak linia lotnicza w ostrej odpowiedzi twierdzi, że prawdziwym powodem było coś znacznie poważniejszego – i bezpośrednio podważyła jej wersję wydarzeń.
TikTok Ashley, który został obejrzany ponad milion razy, pokazuje ją siedzącą na swoim miejscu, gdy członkowie załogi naradzają się na przodzie samolotu, wydaje się być zaniepokojona i przytłoczona.
„Wstyd mi… Nic złego nie zrobiłam”, mówi w klipie, jej głos drży. W innym momencie dodaje: „Wychodzę, nie opieram się. Nie chcę, żeby powiedzieli, że opieram się opuszczaniu czy cokolwiek”.
W podpisach towarzyszących nagraniu przedstawia incydent jako dyskryminację.
„Zostałam usunięta z lotu, ponieważ jestem głucha”, zachęcając linię lotniczą do poprawy szkoleń, dodając: „Frontier Airlines, proszę, szkolcie wasze stewardessy w zakresie ułatwień dla osób niepełnosprawnych, zwłaszcza gdy ktoś jest głuchy/niedosłyszący”.
Materiał filmowy uchwycił również szmery niedowierzania ze strony pobliskich pasażerów, niektórzy wydający się kwestionować decyzję załogi, gdy Ashley przygotowuje się do zebrania swoich rzeczy i wyjścia z korytarza samolotowego – moment ten opisany jako upokarzający.
„To jest żenujące chodzić korytarzem, gdy nic złego nie zrobiłam”, powiedziała w swoim poście.
Według jej relacji, sytuacja eskalowała po tym, jak stewardessa próbowała z nią porozmawiać przed odlotem, ale ponieważ nie mogła usłyszeć, jak twierdzi, załoga źle zinterpretowała jej brak odpowiedzi jako odmowę podporządkowania się.
Twierdziła również, że jej stan zdrowia był zaznaczony na bilecie i powiedziała, że agenci bramkowi później przeprosili ją, rezerwując ją na inny lot.
Online reakcja była szybka i zdecydowana. Tysiące komentujących oskarżyło linię lotniczą o dyskryminację, niektórzy zachęcając do podjęcia działań prawnych i nazwali incydent niepowodzeniem w dostosowaniu się do pasażera z niepełnosprawnością.
„Frontier Airlines nigdy więcej nie dostanie mojego biznesu!” oświadczył jeden użytkownik.
„Mamy wiele wyborów, jeśli chodzi o linie lotnicze, Frontier NIE JEST JUŻ jednym z nich” – zgodził się inny.
„Jestem głuchy i kiedyś lubiłem Frontier. Ze względów bezpieczeństwa nigdy więcej nimi nie polecę. To jest przerażające. Przykro mi, że się to stało” – powiedział trzeci.
Jednak gdy oburzenie się szerzyło, Frontier Airlines wydało następnie szczegółowe oświadczenie, które przedstawia dramatycznie inną sytuację – tę, która skupia się nie na niepełnosprawności kobiety, lecz na domniemanym naruszeniu prawa federalnego.
„Według bezpośrednio zainteresowanej stewardesy lotu, pasażer wsiadł z otwartym pojemnikiem, który przyznała, że zawierał alkohol, gdy została zapytana,” powiedział rzecznik Daily Mail.
„Przynoszenie otwartego pojemnika z alkoholem na pokład narusza zarówno politykę Frontier, jak i prawo federalne. Gdy stewardesa poinformowała pasażera o naruszeniu, pasażer szybko wypił pozostały alkohol z kubka, zanim go przekazał,” kontynuowało oświadczenie.
Linia lotnicza dodała, że sam pojemnik nosił widoczne ostrzeżenie: „Stewardesy zauważyły również, że kubek, który pasażer zabrał na pokład, był przylepiony naklejką informującą, że prawo federalne zabrania przynoszenia tej alkoholowej substancji na pokład samolotu.”
Na podstawie tej interakcji, Frontier twierdzi, że decyzja o jej usunięciu była prosta.
„Załoga podjęła decyzję o usunięciu klientki z samolotu, a ona została zarezerwowana na późniejszy lot,” wyjaśniono w oświadczeniu.
Linia lotnicza również podważyła twierdzenie Ashley, że jej głuchota nie odegrała żadnej roli wcale.
„Na rezerwacji pasażera nie było żadnego zaznaczenia, że jest głucha lub ma jakąkolwiek formę niepełnosprawności, a według różnych pracowników, którzy mieli z pasażerką interakcje, jasno i efektywnie rozmawiała z nimi,” dodał rzecznik Frontier.
Ashley wcześniej publicznie wypowiadała się o swoim słuchu, w tym w grudniowym nagraniu, gdzie opisywała swoje doświadczenia z utratą słuchu w swoich dwudziestych latach.
W tym klipie opowiedziała o konsultacji medycznej i zastanowiła się nad poddaniem się operacji wszczepienia implantu ślimakowego mówiąc: „Szczero mówiąc, może powinnam była pozwolić im kontynuować operację, bo nie zamierzali mi tego wytłumaczyć, i mogłabym obudzić się po prostu głucha, może mogłam złożyć pozew o błąd medyczny.
„Prędzej czy później i tak zostanę głucha, mogłabym zyskać jakąś wypłatę czy coś”.
Nie odpowiedziała natychmiast na prośby o komentarz ze strony Daily Mail po oświadczeniu linii lotniczej.







