Kuba połączyła ponownie swoją sieć energetyczną w znacznej części kraju – poinformowało w nocy we wtorek Ministerstwo Energii i Górnictwa, zaledwie kilka godzin po tym jak prezydent USA Donald Trump zaostrzył swoją retorykę wobec komunistycznie rządzonej wyspy, mówiąc, że może zrobić cokolwiek chce z Kubą.
Narodowa sieć elektryczna Kuby zawiódł w poniedziałek, pozostawiając około 10 milionów ludzi bez prądu w związku z nałożeniem blokady na ropę, która sparaliżowała już przestarzały system generacji energii na wyspie.
Urzędnicy energetyczni powiedzieli, że połączyli sieć od zachodniej prowincji Pinar del Rio do Holguin, w pobliżu wschodniego krańca wyspy. Santiago de Kuba, drugie co do wielkości miasto kraju, pozostało odcięte od prądu, donoszą raporty.
Generacja energii, utrudniona przez braki paliwa i przestarzałe elektrownie, nadal pozostaje znacznie zredukowana na całej wyspie, mimo wysiłków w odzyskaniu sieci, co daje nieliczne ukojenie dla Kubańczyków, którzy od miesięcy borykali się z blackoutami.
Większość Kubańczyków, w tym w stolicy Hawanie, doświadczała 16 godzin lub więcej przerw w dostawie prądu dziennie, nawet przed ostatnim zawirowaniem sieci, co sprawia, że mieszkańcy, przyzwyczajeni do trudności, tracą cierpliwość.
„Mocno wpływa na każdy aspekt naszego życia” – powiedział mieszkaniec Hawany Carlos Montes de Oca, który dodał, że przerwy w dostawie prądu rzuciły w chaos tak proste potrzeby jak jedzenie i woda.
„Wszystko, co możemy zrobić to siedzieć, czekać, czytać książki” – powiedział. „W przeciwnym razie stres nam zaszkodzi”.
(Short Context note: The article discusses Cuba’s national electrical grid collapse and the subsequent reconnection, in the context of escalating tensions with the United States.)
(Fact Check note: The information in the article is accurate and reflects the current situation in Cuba.)




